Reklama
Rozwiń
Reklama

Używane lokale nie podrożeją

W Warszawie w górę idą ceny za niewielkie dwa lub trzy pokoje w nowszych blokach i w dobrych lokalizacjach. Nie są to jednak spektakularne podwyżki.

Publikacja: 21.01.2015 08:01

Używane lokale nie podrożeją

Foto: Fotorzepa/Jakub Ostałowski

W ostatnim roku, według serwisu Domy.pl, najbardziej na stołecznym rynku wtórnym podrożały mieszkania na Żoliborzu (o 3 proc. – do 9,3 tys. zł za mkw.) i Wilanowie (o 2 proc. – do 8,8 tys. zł za mkw.).

– W tych dwóch dzielnicach można było odnotować największe podwyżki średnich cen ofertowych w porównaniu z innymi dzielnicami – potwierdza Edyta Krakowiak z Warszawskiej Giełdy Lokali i Nieruchomości.

W Wilanowie na rynek wtórny trafiło sporo lokali z nowych inwestycji z Miasteczka Wilanów, kupionych przez inwestorów.

– Z kolei Żoliborz, z racji małej podaży mieszkań, jest rynkiem specyficznym. Na rynek wtórny trafiły mieszkania z nowych inwestycji, co miało wpływ na średnią cenę. Dodatkowo Żoliborz jest dzielnicą postrzeganą jako prestiżowa, blisko centrum, z dobrą komunikacją i infrastrukturą. Dlatego ceny tu są bardzo stabilne z tendencją wzrostową – tłumaczy Edyta Krakowiak. Dodaje, że najbardziej podrożały niewielkie dwa lub trzy pokoje, szczególnie w nowych blokach i dobrej lokalizacji. Nie są to jednak duże podwyżki, najwyżej pięcioprocentowe.

Według Joanny Lebiedź, właścicielki agencji Lebiedź, lubianymi dzielnicami są Mokotów, Wilanów oraz Żoliborz i Bielany, ponieważ jest tam metro.

Reklama
Reklama

– Jednak biorąc pod uwagę liczbę transakcji, prym wiodą Mokotów i Ursynów. Zaraz potem plasują się lokale na Białołęce oraz Bemowie i Bielanach – dodaje Joanna Lebiedź.

W tym roku, według pośredników, raczej trudno spodziewać się dużych podwyżek cen używanych M. Wymagany 10- proc. wkład własny przy zaciąganiu kredytów, jak również wciąż duża niepewność na rynku pracy negatywnie działają na popyt. Do tego dochodzi spora podaż nowych lokali, możliwość ich kupna z dofinansowaniem z programu „Mieszkanie dla młodych" i niższe koszty okołotransakcyjne na rynku pierwotnym. To wszystko raczej wpływa na obniżenie stawek za lokale z drugiej ręki.

– Jedynie ceny mieszkań w dobrych lokalizacjach i wybudowanych w nowszej technologii powinny być stabilne – tłumaczy Edyta Krakowiak.

Jej zdaniem średnia cena mieszkań w kameralnej zabudowie i dobrych lokalizacjach może wzrosnąć. – Ale takich miejsc jest mało i nie mają one dużego wpływu na sytuację na rynku. Mogą też nieco podrożeć mieszkania 5-, 6-pokojowe z dobrymi adresami, gdyż ich podaż zawsze była niewielka, a w nowych inwestycjach praktycznie ich nie ma – mówi Edyta Krakowiak.

Również według Joanny Lebiedź nie ma co liczyć na spektakularne skoki cen. – Z uwagi na zaostrzające się kryteria oceny zdolności kredytowej zainteresowaniem będą nadal cieszyły się lokale nieduże i niedrogie. A jeśli ruszy druga linia metra, klienci zapewne zwrócą się w stronę dalszych okolic Bemowa – prognozuje.

Nieruchomości
Prezes Develii: w dużych miastach popyt na mieszkania będzie silny co najmniej 10-15 lat
Nieruchomości
Śląsk przyciąga biznes. Są tu wielcy gracze
Nieruchomości
Bogaci Polscy inwestują coraz więcej w nieruchomości komercyjne. Ale to za mało
Nieruchomości
Rynek mieszkań coraz bardziej posegmentowany. Walka na ceny
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama