Reklama

W przyszłym roku również celujemy w dużą sprzedaż

Wypracowanie wysokich marż jest naszym nadrzędnym celem - mówi Mateusz Juroszek, wiceprezes Atalu.

Aktualizacja: 10.12.2017 19:48 Publikacja: 10.12.2017 19:40

Mateusz Juroszek, wiceprezes Atalu.

Mateusz Juroszek, wiceprezes Atalu.

Foto: ROL

Rz: W tym roku padnie kolejny rekord sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym. Jak może wyglądać 2018 r.? Jakie czynniki będą wspierać popyt?

Mateusz Juroszek, wiceprezes Atalu: Rekordowa sprzedaż i wysoka dynamika jej wzrostu jest naturalną konsekwencją niesłabnącego zapotrzebowania na mieszkania. Według analityków w Polsce nadal brakuje setek tysięcy mieszkań. W związku z tym w 2018 r. sytuacja nie powinna się zmienić i sektor nadal będzie się dynamicznie i stabilnie rozwijał. Czynnikami dodatkowo stymulującymi popyt są m.in. niskie stopy procentowe, spadające bezrobocie czy rosnące zarobki. Wiele osób decyduje się na ulokowanie kapitału w nieruchomości, które obecnie gwarantują atrakcyjniejsze stopy zwrotu niż lokaty bankowe.

Coraz głośniej mówi się o czynnikach mogących ograniczyć podaż – to rosnące koszty wykonawstwa, gruntów, a nawet brak rąk do pracy, materiałów czy odpowiednich parceli. Czy Atal będzie w stanie utrzymać dotychczasową rentowność?

Wypracowanie wysokich marż jest naszym nadrzędnym celem. Z roku na rok zwiększamy skalę działalności, utrzymując przy tym bardzo wysoką rentowność inwestycji. Na koniec września marża brutto ze sprzedaży wyniosła 29,1 proc., czyli o ponad dwa punkty procentowe więcej w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego.

Wzrost cen gruntów, kosztów wykonawstwa i materiałów budowlanych nie jest bez znaczenia, jednak nasz model biznesowy, bazujący m.in. na własnym generalnym wykonawstwie, pozwala nam w znaczny sposób kompensować rosnące koszty. Co więcej, działając w siedmiu największych aglomeracjach kraju, prowadzimy efektywną politykę zakupu gruntów i możliwie szybko uruchamiamy na nich sprzedaż, co pozytywnie przekłada się na marżowość inwestycji.

Reklama
Reklama

Ile mieszkań macie w ofercie, jakie projekty szykujecie w najbliższym czasie?

Od początku roku uzupełniliśmy ofertę o 2,16 tys. lokali, z czego 985 w samym III kwartale.

Potencjał projektów na gruntach, gdzie jeszcze nie rozpoczęliśmy sprzedaży, szacujemy na blisko 12 tys. lokali. W 2018 r. planujemy regularnie uzupełniać ofertę o nowe inwestycje i utrzymać sprzedaż mieszkań na poziomie zbliżonym do wyników osiągniętych w tym roku. Przypomnę, że prognozujemy sprzedaż 2,7–2,9 tys. lokali.

Które miasta oceniacie jako najbardziej rozwojowe?

Licząc po trzech kwartałach br., w Krakowie sprzedaliśmy 647 mieszkań, w Warszawie 527, we Wrocławiu 498, w Łodzi 359, Katowicach 280, Gdańsku 175, a Poznaniu 60. Każde z tych miast uznajemy za rozwojowe, wszędzie będziemy rozbudowywać ofertę. Jako najbardziej perspektywiczne określiłbym Katowice, Trójmiasto i Poznań, bo tam mamy jeszcze bardzo dużą przestrzeń do zwiększania skali. Trzonem naszej działalności pozostanie z pewnością Kraków i Warszawa. Silną pozycję mamy również we Wrocławiu i Łodzi.

Czy obserwujecie jakieś różnice w popycie czy preferencjach kupujących?

Reklama
Reklama

Z naszych obserwacji wynika, że obecnie klienci coraz większą wagę przywiązują do ciekawego projektu, dostępnych udogodnień czy standardu wykonania. Niemal połowa naszych klientów decyduje się na zakup mieszkania wykończonego pod klucz w programie Atal Design. Jednak cena i lokalizacja nadal pozostają kluczowymi kryteriami wpływającymi na decyzję o zakupie. Za lokale w inwestycjach o atrakcyjnym położeniu klienci są w stanie zapłacić więcej. W związku z tym rośnie popyt na droższe osiedla, które zagwarantują przyszłym mieszkańcom dogodną komunikację z centrami miast oraz dostęp do rozbudowanej infrastruktury społecznej.

Zaobserwowaliśmy również, że nabywcy decydują się na zakup przestronniejszych mieszkań. Od dwóch, trzech lat największą popularnością cieszą się „trójki" o powierzchni ok. 60–65 mkw. Wcześniej, w latach kryzysu, klienci częściej kupowali dwupokojowe mieszkania o metrażu około 40 mkw.

Notujemy także zwiększoną liczbę transakcji gotówkowych. W skali całej firmy aż 30 proc. lokali kupowanych jest za gotówkę.

Czy przewidujecie dalszą ekspansję?

Mamy w planach regularne uzupełnianie oferty o nowe inwestycje w każdej z siedmiu aglomeracji, gdzie już jesteśmy obecni. Świadczyć o tym może przeznaczenie w tym roku aż 185 mln zł na zakup gruntów pod 11 projektów w Warszawie, Poznaniu, Trójmieście, Katowicach oraz Krakowie.

W branży trwa ruch, deweloperzy przejmują lub są przejmowani. Czy możliwy jest rozwój Atalu w podobny sposób? Czy spółka pozostanie w rękach rodziny?

Reklama
Reklama

Nie rozszerzamy działalności na drodze przejęć. Stawiamy na rozwój organiczny, w taki sposób debiutowaliśmy w kolejnych miastach Polski. Od początku Atal jest firmą rodzinną (deweloper jest notowany na giełdzie, obecnie Juroszkowie mają ponad 83 proc. akcji – red.) i to też się nie zmieni.    —rozmawiał Adam Roguski

CV

Mateusz Juroszek jest synem założyciela spółki, prezesa Zbigniewa Juroszka. W zarządzie wycenianego na prawie 1,6 mld zł dewelopera odpowiada za strategię rozwoju, marketing i PR. Jest prezesem i współwłaścicielem firmy bukmacherskiej STS. Ukończył Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama