Most w prowincji Hubei był - jak się okazało - wznoszony zbyt blisko rybiej farmy. Jesiotry chińskie są bardzo wrażliwe na zmiany w ich otoczeniu naturalnym. Wszystkie ryby, które padły na farmie w ostatnich miesiącach, miały zginąć "w bezpośrednim związku ze wstrząsami, hałasami i zmianami w składzie wody".

Wszystkie prace w rejonie zostały wstrzymane.

Jesiotry chińskie to gatunek ryb, który pojawił się na Ziemi ponad 140 mln lat temu. Pojedynczy osobnik może osiągnąć 5 metrów długości i żyć nawet 60 lat, ale składa ikrę tylko kilka razy w życiu.

Obecnie gatunek jest zagrożony wyginięciem ze względu na zanieczyszczenie wód i nadmierne odławianie tych ryb. Ponadto budowa dużych hydroelektrowni na rzece Jangcy utrudnia rybom dostęp do miejsc tarła.

W latach 70-tych Chiny uruchomiły duży program mający na celu ocalenie gatunku. W tamtym czasie na wolności żyło zaledwie 1000 dorosłych jesiotrów.

Rybia farma Hengshang, niedaleko Jingzhou była ważnym elementem programu ratowania gatunku. Ale od początku roku na farmie padło 6 tysięcy młodych osobników i 36 ryb liczących ponad 20 lat.

Ministerstwo Rolnictwa wszczęło już postępowanie w tej sprawie i odkryło, że budowniczy mostu nielegalnie wtargnęli do rezerwatu przyrody.