Demonstranci koczowali przez całą noc, by o 11 zablokować pięć najbardziej ruchliwych miejsc w brytyjskiej stolicy - Marble Arch, Oxford Circus, Waterloo Bridge, Parliament Square i Piccadilly Circus.
Blokady drogowe będą kontynuowane przez całą dobę w każdym miejscu przez co najmniej tydzień, a być może dłużej, w proteście przypominającym obóz Occupy London pod katedrą św. Pawła w latach 2011-12.
Przez ponad pół roku, od października 2011 do czerwca 2012 domagano się tam sprawiedliwości społecznej i demokracji. Był to ruch wspierający podobną okupację Wall Street w Nowym Jorku.
Demonstracje są częścią globalnej kampanii zorganizowanej przez brytyjską grupę obrońców klimatu Extinction Rebellion, która obejmuje protesty w 80 miastach w 33 krajach w najbliższych dniach.
Działania Extinction Rebellion wspiera wielu naukowców i osób publicznych, wśród nich były arcybiskup Canterbury Rowan Williams.
W liście do premier Theresy May organizatorzy żądają zredukowania emisji dwutlenku węgla do zera do 2025 r. i powołania zgromadzenia obywatelskiego w celu opracowania planu działania w sytuacjach nadzwyczajnych, podobnego do tego, który funkcjonował podczas drugiej wojny światowej.
Członkowie Extinction Rebellion ostrzegają, że w nadchodzących tygodniach będą eskalować żądania, jeśli rząd nie podejmie konkretnych działań.
Uczestnicy blokady zostali ostrzeżeni przez organizatorów, że jest ona przejawem nieposłuszeństwa obywatelskiego i muszą się liczyć z możliwością aresztowania.
Organizatorzy umożliwili zasięgnięcie porady prawnej każdemu chętnemu do udziału w blokadzie. Poprosili też, by powstrzymano się od używania narkotyków i alkoholu oraz o traktowanie z szacunkiem przechodniów i środowiska.