Tak się złożyło, że dwa dni półfinałów zdecydowanie różniły się od siebie. Cała trójka szczęśliwców, która znalazła uznanie u jurorów, ale także zyskała największą sympatię publiczności, wystąpiła ostatniego dnia tego etapu. Był on zdecydowanie ciekawszy od poprzedniego, bo przede wszystkim przyniósł to, na co wszyscy czekali – prawdziwe kreacje muzyczne.

Półfinał Konkursu Wieniawskiego: Sibelius i Dvořák

SooBeen Lee, a zwłaszcza Jinzhu Li odkryły w trudnym Koncercie skrzypcowym Jeana Sibeliusa, zagranym z orkiestrą Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Łukasza Borowicza szansę prawdziwego, wciągającego odbiorcę muzykowania. Obie pokonywały przy tym z łatwością rozmaite pułapki techniczne.  A Bohdan Luts zachwycił słuchaczy – i jest to słowo najbardziej właściwe – niezwykle dojrzałą, wnikliwą, a momentami wręcz porywającą interpretacją koncertu Dvořáka.

Kim są finaliści Konkursu Wieniawskiego 2026?

Organizatorzy w tym roku nie podają krajów, skąd pochodzą uczestnicy, ale z nazwisk finalistów nietrudno odczytać, że tradycyjnie od lat w Konkursie Wieniawskiego dominuje Daleki Wschód. Pozycji europejskiej wiolinistyki broni natomiast urodzony we Lwowie, a obecnie studiujący w Wiedniu Bohdan Luts, choć trzeba dodać, że pochodząca z Korei SooBeen Lee oraz Chinka Jinzhu Li doskonalą obecnie umiejętności także w Europie.

Jinzhu Li

Jinzhu Li

Foto: Bartek Barczyk

Kolejna zmiana w tegorocznym regulaminie dotyczyła dolną granicę wieku uczestników .Znakomita skrzypaczka Agata Szymczewska i przewodnicząca Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego tłumaczyła w przedkonkursowym wywiadzie, że 15-latek nie jest jeszcze gotów do rozpoczęcia intensywnego życia koncertowego, a takich właśnie artystów powinien wyłaniać poważny Konkurs. Ale skrzypcowa młodzież szybko jednak dojrzewa. Bohdan Luts dopiero za miesiąc skończy 22 lata, natomiast Jinzhu Li należy w ogóle do najmłodszych uczestników tegorocznego Konkursu, ma 19 lat. Ciekawe, jak w konfrontacji z nimi wypadnie ostatecznie SooBeen Lee.

Finał w czwartek. Pora na koncert Wieniawskiego

W czwartkowym finale wszyscy zagrają z niestrudzoną orkiestrą Filharmonii Poznańskiej jeden z koncertów Henryka Wieniawskiego.  Zazwyczaj większość uczestników wybiera ten bardziej popularny I Koncert skrzypcowy fis-moll, ale monotonii tym razem nie będzie. Bohdan Luts zdecydował się na uchodzący za znacznie trudniejszy II Koncert d-moll.

Bohdan Luts

Bohdan Luts

Foto: Leszek Zadoń

Pula nagród do podziału wynosi 120 tys. euro, podzielonych następująco: I nagroda – 60 tys. euro, II – 30 tys., III – 15 tys. Pozostała trójka półfinalistów otrzyma po 5 tys. euro oraz tytuł laureata.

Stradivarius „Marquis de Rivière” dla zwycięzcy

Jest jeszcze jedna, niezwykle cenna nagroda dla zwycięzcy. Japońska firma Nippon Violin postanowiła powierzyć mu w dwuletnie użyczenie znakomity instrument Antonia Stradivariego.  To tak zwane skrzypce „Marquis de Rivière” z 1711 r. Pochodzą z tzw. złotego okresu działalności słynnego włoskiego lutnika, który przez dziesięciolecia w swoim warsztacie w Cremonie doskonalił umiejętności lutnicze. Za najlepsze uchodzą dziś te, które stworzył w pierwszych dekadach XVIII w. Najcenniejsze Stradivariusy z tego okresu osiągają na aukcjach ceny w granicach 15–20 mln dolarów.

Stradivarius „Marquis de Rivière”

Stradivarius „Marquis de Rivière”

Foto: mat. pras

W 2018 r. skrzypce „Marquis de Rivière” można było oglądać podczas Tokyo Stradivarius Festival w 2018 r. Festival 2018 na wystawie prezentującej aż 21 instrumentów Antonia Stradivariego, nad którą merytoryczną pieczę sprawowała firma Nippon Violin.