Choć Cyfrowy Polsat będzie ograniczał wydatki na rozwijanie telefonii komórkowej, myśli za to o nowej usłudze – dostępie do Internetu. Poszerzenie oferty ma mocniej przywiązać klientów do operatora.

W Polsce komplet usług telekomunikacyjno-medialnych pod jedną marką oferuje jednak na razie w trzech miastach tylko sieć kablowa Aster. Jej klienci mogą w pakiecie kupić kablówkę, telefon stacjonarny, komórkę i dostęp do Internetu.

Cyfrowy Polsat od jesieni ubiegłego roku świadczy usługi wirtualnego operatora (MVNO) w oparciu o sieć Era. – Mamy kilkadziesiąt tysięcy abonentów. Wyniki są zgodne z oczekiwaniami i środkami przeznaczonymi na przejęcia – mówi ”Rz” Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu. W związku ze spowolnieniem gospodarczym spółka wstrzyma jednak działania marketingowe w mediach masowych związane z rozwojem MVNO.

Mimo to Cyfrowy Polsat nie przestaje myśleć o kolejnych usługach telekomunikacyjnych, m.in. dostępie do Internetu. Na rynku nieoficjalnie słychać, że może prowadzić rozmowy z Telekomunikacją Polską, aby świadczyć takie usługi z wykorzystaniem infrastruktury narodowego operatora.

– W strategię Cyfrowego Polsatu wpisane jest dostarczanie Internetu szerokopasmowego, więc to oczywiste, że rozmawiamy ze wszystkimi podmiotami na rynku, z którymi jesteśmy w stanie ten projekt zrealizować. TP SA jest jedną z tych firm, gdyż ma największą infrastrukturę – mówi Dominik Libicki. Jednocześnie zaprzecza, jakoby spółka miała plany budowania swojej sieci komórkowej.

– Nie posiadamy koncesji na częstotliwości – ucina Libicki. Taką licencję ma już jednak np. Sferia dzięki umowie podpisanej niedawno ze spółką Aero 2. Udziałowcem Cyfrowego Polsatu i Sferii jest Zygmunt Solorz-Żak. – Nie chcę komentować tego, co robi Sferia z Aero2 – mówi prezes Cyfrowego Polsatu.

Wypłacenie dywidendy za ubiegły rok spółka uzależnia od ewentualnych inwestycji na rynku telekomunikacyjnym. – Jeżeli nie pojawią się duże projekty telekomunikacyjne, to zarząd będzie rekomendował wypłacenie dywidendy – mówi Dominik Libicki.