Reklama

Pomysł rejestrowania stron internetowych wciąż aktualny

Ministerstwo Kultury kończy prace nad projektem nowelizacji prawa prasowego. Wciąż nie wiadomo, co stanie się z kontrowersyjnym zapisem o konieczności sądowej rejestracji każdej strony internetowej

Publikacja: 02.10.2009 16:18

Pomysł rejestrowania stron internetowych wciąż aktualny

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

Po alarmie jaki podniosły media w sprawie projektu nowelizacji prawa prasowego, który przewidywał obowiązkową rejestrację w sądzie blogów i stron internetowych, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego częściowo wycofało się z pomysłu, który jednak powraca w zmienionej formie.

Na piątkowej, zorganizowanej przez Fundację Nowe Media debacie o zmianach w prawie prasowym reprezentująca resort kultury Joanna Kluczewska-Strojny, uspokajała, że wymóg rejestracji nie ma dotyczyć prywatnych stron indywidualnych użytkowników, a także blogów. - Minister Bogdan Zdrojewski przychyla się do pomysłu, by rejestracja stron była całkowicie dobrowolna - stwierdziła.

- Jeśli rejestracja ma być dobrowolna, po co w ogóle ją wprowadzać - pytał Piotr Waglowski, prawnik, autor serwisu Prawo.Vagla.pl. Jak zasugerował, nawet dobrowolna rejestracja serwisu internetowego może ograniczyć wolność prasy. Tak może się stać, jeśli zarejestrowanie będzie konieczne do korzystania z praw zawartych w art. 25 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, czyli m.in. zamieszczania relacji z bieżących wydarzeń, cytowania aktualnych wypowiedzi czy korzystania z zasady dozwolonego użytku.

Swoje votum separatum od pierwotnego pomysłu resortu kultury zgłosiła też Izba Wydawców Prasy. - Rejestracja wszystkich stron jest absurdem - powiedział Marek Frątczak z IWP. Jak jednak podkreślił, rejestracja stron prowadzonych przez dziennikarzy ma sens. - Chcemy by prawa i obowiązki były równo rozłożone. Rejestracja witryny ułatwi np. dochodzenie praw przez pokrzywdzonych w przypadku np. naruszenia w opublikowanych materiałach dóbr osobistych - mówił.

Dla wprowadzenia takich rozwiązań potrzebna byłaby zatem jasna definicja internetowej witryny "dziennikarskiej" i "niedziennikarskiej", dziś praktycznie niemożliwa z powodu niejasnej definicji zawodu dziennikarza. Jak przyznała Joanna Kluczewska-Strojny z resortu kultury, ministerstwo rozważa także wprowadzenie rozróżnienia na witryny prywatne i nieprywatne. Na razie nie ma jednak jasnego pomysłu, jak takie rozróżnienie przeprowadzić, tym bardziej, że niejasna jest także definicja samego serwisu internetowego.

Reklama
Reklama

- W projekcie nowelizacji ustawy jest mowa o publikacjach prasowych, ale to nie jest nigdzie zdefiniowane. Dziś w prawie prasowym mowa jest o dziennikach i czasopismach, których wydawanie podlega rejestracji. Serwisy internetowe to nie to samo co druk, ale też nie to samo co przekaz dźwiękowy, o którym mówi przepis. W serwisach www nie ma też dźwięku i obrazu łącznie. Pojawiają się jako odrębne strumienie, ale nie są isotą serwisów internetowych - pytał Piotr Waglowski.

Projekt nowelizacji prawa prasowego będzie gotowy za ok. dwa tygodnie. Dokument następnie trafi do ustaleń międzyresortowych - swoją opinię na jego temat muszą wygłosić kolejne ministerstwa, m.in. sprawiedliwości. Jak przyznała Joanna Kluczewska-Strojny, ostateczny kształt ustawy, która trafi do Sejmu, może po ustaleniach być zupełnie inny od obecnego projektu.

Media
Stany Zjednoczone chcą walczyć z cenzurą w Europie. Pracują nad nowym projektem
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Media
Warner Bros. odrzuca nową ofertę Paramount, ale daje mu tydzień na złożenie lepszej
Media
Putin będzie ręcznie sterował internetem w Rosji
Media
Wielkie problemy internautów w Rosji. Kreml tworzy własną sieć pod kontrolą KGB
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama