Kraska poinformował, że ostatniej doby do szpitali trafiło 800 osób z Covid-19.
Wiceszef resortu zdrowia przyznał, że większość z nich jest w stanie ciężkim, co odróżnia trzecią falę epidemii od poprzedniej - wówczas jej przebieg był łagodniejszy.
-W tej chwili praktycznie każdy pacjent, który trafia do szpitala wymaga tlenoterapii, a większość także wymaga czasem tej tlenoterapii wysokoprzepływowej lub pomocy respiratora - mówił Kraska.
Czytaj także:
Szpitale bez rezerw. A najgorsze dopiero przed nami
Kraska uspokajająco mówił o sprzęcie do ratowania chorych na Covid-19. Zapewnił, że pod tym względem "nie mamy żadnych powodów do obaw". - Na pewno go wystarczy, bo mamy w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych dużo respiratorów - stwierdził.
Wiceminister przyznał, że jeśli chodzi o zakażenia, wciąż utrzymuje się tendencja wzrostowa, nie można więc "mieć wielkich nadziei na to, że epidemia jest w odwrocie".
Zajętych łóżek dla pacjentów jest 29 tys., wolnych pozostaje więc. ok. 10 tys.
Kraska stwierdził, że dalszy przebieg epidemii w Polsce zależy od przestrzegania obostrzeń i zaapelował o pozostanie w domu na święta wielkanocne i unikanie zgromadzeń.
- Przed nami 2 naprawdę trudne tygodnie, w których Polacy powinni zdać, chyba już ostatni w pandemii, egzamin z postawy patriotycznej. Jeżeli będziemy odpowiedzialni, mamy szansę przejść przez trzecią falę w miarę łagodnie - mówił wiceminister.