"Gloria Vanderbilt była niezwykłą kobietą, kochającą życie i żyjącą na swoich własnych warunkach" - napisał Cooper w oświadczeniu. Podkreślił, że zmarła była nie tylko malarką, pisarką i projektantką, ale też nadzwyczajną matką, żoną i przyjaciółką.

"Miała 95 lat, ale zapytajcie kogokolwiek jej bliskiego, a powie wam: była najmłodszą osobą, jaką znam i najbardziej nowoczesną" - dodał syn artystki.

Gloria Vanderbilt zmarła 17 czerwca rano we własnym domu na Manhattanie. Niedawno wykryto u niej raka w zaawansowanym stadium.

Gloria Vanderbilt urodziła się w 1924 r. w Nowym Jorku. Pochodziła z rodziny XIX-wiecznego przemysłowca Corneliusa Vanderbilta, który zbił fortunę na transporcie morskim i kolejowym.

Po śmierci ojca, finansisty Reginalda Vanderbilta, otrzymała w funduszu powierniczym równowartość ok. 33 milionów dzisiejszych dolarów. Jej matka Gloria Morgan Vanderbilt stoczyła z siostrą ojca dziewczynki, Gertrude Vanderbilt Whitney, przegraną walkę sądową o prawo do opieki nad dzieckiem. Wtedy mała Gloria po raz pierwszy znalazła się w centrum zainteresowania mediów. Jak powiedział Anderson Cooper, w miarę upływu lat to zainteresowanie nie słabło.

M.in. dlatego Gloria Vanderbilt postanowiła sama zapracować na własne nazwisko. Zasłynęła przede wszystkim jako projektantka mody. W latach 70. XX wieku sprzedano miliony par zaprojektowanych przez nią obcisłych dżinsów.

O artystce często pisały kolumny towarzyskie. Gloria Vanderbilt miała czterech mężów - hollywoodzkiego agenta Pata DiCicco, dyrygenta Leopolda Stokowskiego, reżysera Sidneya Lumeta oraz pisarza Wyatta Coopera.