Rz: Dziś świecisz blaskiem złotej marynarki. Czy to trudne tak świecić nie tylko przed kamerą i być wzorcem dla milionów Amerykanek?
Martha Stewart:
Dziś dosłownie świecę. To w sumie nie takie trudne, to moja praca. Moim celem jest uczenie ludzi rozsądnych, praktycznych i pięknych rzeczy związanych z życiem.
Jesteś Polką, prawda? Twoje prawdziwe nazwisko to Kostyra.
Uważam się za stuprocentową Polkę.
Czy mogę cię oficjalnie prosić o promocję polskiej kuchni, a szczególnie polskich ciast? Chyba nie mają sobie równych, nawet w porównaniu z wypiekami z najlepszych hoteli jak Valdorf Astoria czy Dorchester. Sernik, kremówka czy makowiec są nie do pobicia, zgadzasz się?
Uwielbiam polskie ciastka. W moich programach często robię polskie desery, polski chleb czy polskie babki. Makowiec jest przecudowny, masz rację. Nie ma nic lepszego niż makowiec ze świeżego maku. Cudowne jest też ciasto ze śliwką. Wszystkie ciasta są pyszne. Wspaniałe i nieprzekombinowane.
Martha Stewart, amerykańska redaktorka i autorka popularnych programów telewizyjnych na temat sztuki prowadzenia domu otworzyła w Polsce wystawę swoich fotografii. Przyjechała do Warszawy 20 czerwca na zaproszenie Almi Decor