Reklama

Skutki pewnej podróży

Willis Earl Beal wyjechał z Chicago i trafił do Nowego Meksyku – ot tak, bez celu i planów, może naczytał się Kerouaca.
Skutki pewnej podróży

Foto: Archiwum

Na miejscu łapał dorywcze fuchy, podrywał dziewczyny, snuł się po barach... smakował życie obiboka. Po pewnym czasie doszedł do wniosku, że ma do opowiedzenia parę historii, niezły głos – czemu więc nie nagrać płyty? Jak pomyślał, tak zrobił – jego „Acousmatic Sorcery" dosłownie rozbraja naturszczykowskim wdziękiem. To niby- -chropowate bluesy, ale i z soulową nutą, szczyptą folku i skłonnością do lekkiej psychodelii. Beal mówi, że chciałby być czarnym Tomem Waitsem. To daleka droga, ale kierunek jest właściwy.     —wl

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama