Reklama
Rozwiń
Reklama

Kontry i zderzenia

„Ten album jest bardziej szorstki i obnażony" – pospieszył donieść dziennikarzom Ed Droste, najwyraźniej zadowolony z efektu, jaki udało mu się osiągnąć na czwartym krążku Grizzly Bear.

Publikacja: 14.10.2012 16:00

Kontry i zderzenia

Foto: ROL

Grizzly Bear


"Shields"


Reklama
Reklama

Warp/Sonic

Dziennikarze byli zadowoleni, że jakiś efekt w ogóle się pojawił – na następcę „Vackatimest" czekali trzy lata. Było jednak warto. „Shields" nie jest może rewolucją, świetnie jednak rozwija najlepsze cechy stylu nowojorczyków. Eteryczne przestrzenie psychodelicznego rocka lat 60. zderzają się tu z katarynkowym kolorytem avant popu, a hipisowską pogodność przywołuje do porządku transowe, bliższe elektronice, myślenie o rytmie. Rzecz do dłuższego odkrywania.    —wl

Kultura
Bożena Dykiel. Od nimfy na Hondzie do lokatorki z domu na Wspólnej
Kultura
Nie żyje Bożena Dykiel
Kultura
Sztuka i biznes. Artyści na jubileusz Totalizatora Sportowego
Patronat Rzeczpospolitej
SAUNA FESTIVAL: saturation
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama