Grizzly Bear
"Shields"
Warp/Sonic
Dziennikarze byli zadowoleni, że jakiś efekt w ogóle się pojawił – na następcę „Vackatimest" czekali trzy lata. Było jednak warto. „Shields" nie jest może rewolucją, świetnie jednak rozwija najlepsze cechy stylu nowojorczyków. Eteryczne przestrzenie psychodelicznego rocka lat 60. zderzają się tu z katarynkowym kolorytem avant popu, a hipisowską pogodność przywołuje do porządku transowe, bliższe elektronice, myślenie o rytmie. Rzecz do dłuższego odkrywania. —wl