Kto żyw, ciągnie w góry, a ci, którym nie są dane rozkosze alpejskich stoków i stołów, będą ujarzmiać polskie góry. Nie ujmują one jednak obfitością tras, podobnie jak kurortowa gastronomia nie rozpieszcza podniebień gości. Nawet najbardziej nieustraszeni zdobywcy czarnych tras mogą (i powinni!) truchleć przed serwowaną na stoku wystygłą lepką cieczą nazywaną winem. Analiza składu grillowanych kiełbasek zainspirowałaby samego Mendelejewa do poszerzenia jego tablicy.
Przezorni zawczasu planują posiłki, a miejsc godnych podniebienia szczęśliwie przybywa. Miłośnicy górniczego ośrodka w Szczyrku krzepę i humor po poszukiwaniach śniegu odzyskają w Gościńcu Salmopolskim posadowionym na przełęczy po drodze do Wisły. Nie tylko widoki tu wspaniałe. Przy wejściu stoi wędzarnia, w której czekają pachnące, na miejscu przygotowane, szynki, soczyste boczki, ciepłe od dymu jesiotry. Słuszna miska kwaśnicy i kilka kieliszków podgrzanego miejscowego trunku dopełnią uczty.
Zwolennicy tras rozrzuconych po Wiśle oraz wielbiciele bardziej wyrafinowanych dań ukojenie znajdą w – nomen omen – Sielance. To elegancko odnowiona stara karczma, w której poza lokalnymi specjałami nie brakuje modnych delikatesów, jak policzki wołowe czy królik w śmietanie. Zmęczeni mięsną góralską dietą ucieszą się na widok gołąbków z kaszą gryczaną i grzybami. Tu także trudno oprzeć się mocnym trunkom. Zapobiegliwi mogą z tego miejsca zrobić luksusową przystań, bo na górze są luksusowo wyposażone pokoje.
Tatrzańskie kurorty także rosną w kulinarną siłę. Można w gąszczu przeciętności odnaleźć perełki. Nawet jeśli dotarcie do nich nie jest najłatwiejsze. Gospodarze Lechalet, rodowici Włosi zakochani w Polsce i Polkach, raczą gości najwyższych lotów rodzimą kuchnią. Mało jest bowiem miejsc, gdzie można zjeść porównywalnie pyszną pizzę czy przyrządzaną z takim sercem i wyczuciem pastę. A włoskie wina będą miłą odmianą po niezliczonych góralskich piwach i nalewkach.
Właściciele Karczmy Widokowej Szymkówka z góry uprzedzają, że dojazd do nich nie jest łatwy. Ale wart trudu nie tylko dla oszałamiających widoków. Menu typowo regionalne, idealnie pasujące do okoliczności przyrody. Gołąbki z baraniną, pulpeciki jagnięce, naleśniki z bryndzą i parada rozmaicie przyrządzonych świeżutkich pstrągów. Pierogi z jagodami, sernik pieczony na piwie i kubek miodu pitnego nie tylko zimą wleją nowego ducha w zdobywców tatrzańskich tras.
Miłośnicy kurortowego narciarstwa dobrze się poczują w Krynicy-Zdroju. Luksusu dla ciała i podniebienia najlepiej szukać tu w spa Dr Ireny Eris. Tutejszy szef kuchni nie tylko doskonale gotuje, ale także starannie dobiera produkty. To miejsce dla smakoszy, a zmiana stroju po nartach jest tu absolutnie niezbędna. Najlepiej na coś eleganckiego.
Autorka jest redaktor naczelną „Żółtego Przewodnika" Gault & Millau
Rekomendacja Gault & Millau
Gościniec Salmopolski
Szef kuchni Grzegorz Jasiński
W Gościńcu Salmopolskim można się porządnie najeść, porządnie wyspać, jak również spróbować regionalnych alkoholi i świeżo wędzonych ryb.
Restauracja znajduje się w rodzinnym pensjonacie o tej samej nazwie, położonym w sercu Parku Krajobrazowego Beskidu Śląskiego na wysokości 740 m n.p.m. Wnętrze jest bardzo klimatyczne: kilka stolików nakrytych białymi obrusami, staroświeckie krzesła, stary parkiet i drewniany sufit z tragarzami. Wieczorem salę rozświetlają świece.
Zanim cokolwiek zamówimy, posmakujemy doskonałej pasty z pstrąga ze świeżym pieczywem oraz degustacyjnej porcji regionalnej wódki smakowej. Trudno się zdecydować, co lepsze i co bardziej wzmaga apetyt. Warto spróbować tatara z pstrąga z marynowanymi grzybkami, ogórkiem kiszonym i czerwoną cebulką. Ryba jest super świeża, a towarzysząca jej bułka z masłem smakowicie chrupiąca. Jeśli ktoś lubi tradycyjną kwaśnicę z wieprzowym żeberkiem, to świetnie trafił. Dobrze ukiszona kapusta, solidny kawał mięsa na żeberku i sycące ziemniaki składają się na wzorzec tego dania. Widać, że pomimo profesjonalnej edukacji szef kuchni nie zapomniał, jak się przyrządza ludowe góralskie zupy. Na drugie danie warto znów wybrać coś z ryb, np. smażony filet z pstrąga, podany bardzo prosto: z frytkami i małą porcją mieszanych świeżych sałat.
PSST!?Ważna informacja dla bilardzistów: jest stół i atmosfera do gry.
11,5/20
Regionalna/Swobodna
Wiślańska 56A
43-370 Szczyrk
tel. +48 33 817 92 92
+48 516 168 046
http://www.gosciniec-szczyrk.pl
Czynne
niedz.–czw. 9.00–21.00
pt.–sob. 9.00–21.30
Średnie ceny
przystawka 11 zł
danie główne 35 zł deser 15 zł
Płatność kartą
Visa MC
Karczma Widokowa Szymkówka
Szef kuchni Andrzej Bogacz
W Karczmie Szymkówka szef kuchni serwuje klasykę polskiej gastronomii turystycznej i kilka mniej oczywistych dań. Wszystko jest świeże, smaczne i poprawne technicznie.
Karczma znajduje się kilka kilometrów za Bukowiną Tatrzańską, przy drodze na Łysą Polanę. Na jednym z zakrętów jest parking, gdzie lepiej zostawić auto, jeśli przyjechaliśmy tu zwykłą osobówką. Właściciele terenówek mogą zjechać stromą drogą w dół i stanąć pod samą karczmą. Jej wnętrze przypomina schronisko górskie. Jest czysto, widno i pięknie – za oknami wspaniała panorama Tatr. To idealne miejsce na głośną imprezę wieczorem lub obiad z rodziną za dnia.
O jakości tutejszej kuchni może zaświadczyć pyszny domowy placek ziemniaczany ze śmietaną. Bardzo smaczny jest także moskol. To mączno-ziemniaczany placek, pieczony, a właściwie suszony na blasze kuchni. Przywędrował na Podhale z rosyjskimi jeńcami w czasie I wojny światowej, zadomowił się i stał się regionalnym przysmakiem. Godna polecenia jest rozgrzewająca zupa karpacka z wołowiną i ciecierzycą: mięso jest mięciutkie, a porcja warzyw spora. Wspaniale ziołowe, delikatne pulpeciki jagnięce z sosem grzybowym, surówką ze świeżo startej marchwi i na sypko ugotowaną kaszą jęczmienną są w okolicy klasą samą dla siebie. Na deser stanowczo piernik pieczony na piwie. I herbata raczej niż kawa.
PSST!?Karczma oferuje barana pieczonego lub prosię pieczone z kaszą gryczaną (dla 15 osób). Należy je zamówić trzy dni wcześniej. Cena – 950 zł.
10,5/20
Polska/Rodzinna
Szymkówka 1
34-530 Brzegi
tel. +48 513 022 551
Czynne
codziennie 9.00–20.00 lub do ostatniego gościa
Poza sezonem doradzamy rezerwację telefoniczą.
kuchnia:
codziennie 10.00–20.00
Średnie ceny
przystawka 12 zł
danie główne 35 zł
deser 10 zł
Płatność kartą
Visa MC
Lechalet
Szefowie kuchni / Chefs?Roberto i Paolo Graffi
Historia jest romantyczna. Pani Halina poznała pana Roberta Graffiego we Włoszech. Założyli wspólnie restaurację w Salsomaggiore Terme, luksusowym kurorcie z pięciogwiazdkowymi hotelami i prowadzili ją z sukcesem przez kilka lat. W 1991 r. przenieśli się do rodzinnej miejscowości pani Haliny – Murzasichla, gdzie otworzyli Lechalet. Dziś pomagają im ich syn Paolo i jego narzeczona. Troskliwie wybierają produkty. Wiele z nich przywożą z Italii. W Polsce szukają dobrego mięsa – zazwyczaj u polskich hodowców, którzy eksportują je do Włoch.
W Lechalet panuje niezwykle ciepła, rodzinna atmosfera. Widok na góry, słońce przebijające się nad pergolą, muzyka z włoskiego radia dopełniają klimatu.
W opalanym drewnem piecu wypiekana jest doskonała pizza na sprężystym i chrupiącym cieście, z sosem z dobrych pomidorów i prawdziwym serem. Pachnie z daleka. Spaghetti śródziemnomorskie było idealnie ugotowane, podane z pochodzącymi z Włoch aromatycznymi warzywami i słodkim wręcz sosem pomidorowym. Saltimbocca wznosi na wyżyny kulinarnego uniesienia: mięso jest mięciutkie, a sos z masła, wina i szałwii po prostu pyszny. Ucztę warto zakończyć domową panna cottą i kawą. Wina w karcie wyłącznie włoskie i w zasadzie tylko na butelki.
PSST!?Na wynos można zażyczyć sobie importowane wędliny i sery. Warto zwrócić uwagę na dojrzewającą karkówkę Coppa di Parma.
12/20
Włoska/Rodzinna
Sądelska 86B 34-531 Murzasichle
tel. +48 18 208 43 82
Czynne
czw.–pon. 12.00–21.00
Średnie ceny
przystawka 30 zł
danie główne 35 zł
deser 20 zł
Płatność kartą
Visa MC
Sielanka
Szef kuchni?Tomasz Krężelok
Tomasz Krężelok proponuje tradycyjne dania góralskie i polskie, które czasami wzbogaca o elementy kuchni europejskiej.
Sielanka mieści się w pięknie odnowionym budynku XIX-wiecznej karczmy. Kilkadziesiąt metrów za nią płynie Wisła, a niecały kilometr dalej znajduje się stacja kolejki linowej Czantoria. Za budynkiem restauracji jest zadbany ogródek. Lokal ma trzy sale jadalne; w czwartej działa mała galeria z pamiątkami i wyrobami rękodzieła góralskiego. Największa sala utrzymana jest w stylistyce szlacheckiego dworu: zwraca uwagę piękny drewniany sufit i również drewniany bar. W restauracyjnej piwnicy pełno różnorakich win. Można w niej nie tylko degustować, ale też zjeść elegancką kolację przy świecach.
Menu jest obszerne i pięknie oprawione w drewno. Zmęczonych turystów na pewno postawi na nogi sycący Strogonow podawany w podgrzewanym kociołku; porcja właściwie na dwie osoby, więc warto go zamawiać, kiedy jest się bardzo głodnym. Oprócz sporych kawałków wołowiny w kociołku znajdziemy pyszny, gęstawy sos i warzywa. Siłę na cały dzień (lub noc) powinny też dać rozpadające się pod widelcem policzki wołowe, podane z purée selerowym. Do policzków koniecznie trzeba zamówić regionalne piwo Brackie, warzone przez Bracki Browar Zamkowy w Cieszynie: solidne i krzepkie, będzie dobrze współgrało z równie konkretną potrawą, a jednocześnie nie zabije jej smakowej finezji.
PSST!?Można tu kupić pyszne lokalne nalewki, np. na miodzie.
12/20
Regionalna/Elegancka
3 Maja 61
43-450 Ustroń
tel. +48 33 851 39 93
+48 505 442 251
Czynne codziennie 12.00–22.00
Średnie ceny
przystawka 24 zł
danie główne 45 zł
deser 12 zł
Płatność kartą Visa MC AmEx
Szósty Zmysł
Szef kuchni?Janusz Myjak
Od siedmiu lat Janusz Myjak zawiaduje najbardziej wyszukaną w Krynicy-Zdroju restauracją. Jest zwolennikiem idei slow food, odwiedza również targi Salone del Gusto – wielką wystawę produktów w Turynie.
Szósty Zmysł to miejsce eleganckie, pomyślane głównie dla gości równie eleganckiego spa. Mogą oni skorzystać z dobrze zaopatrzonego baru, a potem w sali obok, przy stylowo przygotowanych stołach, zjeść kolację. Widok na Jaworzynę przepiękny, atmosfera miła i spokojna. To także miejsce dla każdego, kto przebywa w Krynicy, chce zjeść coś dobrego, jest gotowy przyjechać tu z centrum i wydać trochę więcej niż tam.
Warto skorzystać z oferowanego we wkładce do karty „Menu szefa kuchni" – zazwyczaj to zestaw dwóch przystawek, jednego drugiego dania i deseru – całość w cenie 120 zł. Można w ten sposób trafić np. na wielce domowy, aromatyczny pasztet z wątróbek drobiowych z sympatycznie kwaskową gruszką duszoną w winie. Gruszka towarzyszy również wielkiemu plastrowi koziego (niestety nie regionalnego) sera w drugiej przystawce. Smaczny jest bardzo delikatny sandacz – o idealnej konsystencji i w towarzystwie sosu porowego z intensywnym akcentem wina. Dopełnienie kolacji i pozycja obowiązkowa to semifreddo – deser pyszny oraz ładnie przybrany karmelem i orzeszkami.
Restauracja ma bogatą i różnorodną kartę win – warto skorzystać.
PSST!?Na gości spa czekają kosze piknikowe (m.in. szynka parmeńska i grillowane warzywa); a na dzieci ciasteczka, banany, croissanty.
11,5/20
Międzynarodowa/Elegancka
Czarny Potok 30
33-380 Krynica-Zdrój
tel. +48 18 472 35 00
+48 18 472 64 22
Czynne
codziennie 7.30–10.30 (śniadanie) 13.00–22.00 (a la carte)
Średnie ceny
przystawka 40 zł
danie główne 70 zł
deser 25 zł
Płatność kartą
Visa MC AmEx
You'll need Skype Credit Free via Skype