Jedną z książek, jakie udało mi się przeczytać w ostatnich latach, była „Sońka" Ignacego Karpowicza. Dla mnie ta książka jest małą, antyczną tragedią Podlasia. A to dlatego, że daje ona czytelnikowi wiele powodów do przemyśleń i ocen trudnej historii, która stała się udziałem tego niewielkiego skrawka naszego świata. W pewnym momencie akcja powieści Karpowicza rozstrzyga się na skrzyżowaniu dwóch dróg, co dla mnie też ma znaczenie symboliczne. To jakby zatrzymanie się przed najważniejszym wyborem życiowym. Bo ta książka jest właśnie o takich trudnych wyborach, przed którymi stawia człowieka wojna, a do których czas pokoju nigdy nikogo by nie zmusił.