Reklama

Wysoki indeks sprzyja tyciu

Odchudzający się i chorzy na cukrzycę muszą przestrzegać diety. W utrzymaniu wagi mogą pomóc tabele indeksu glikemicznego

Publikacja: 14.08.2011 02:00

Wysoki indeks sprzyja tyciu

Foto: ROL

Indeks glikemiczny (Ig) określa, w jaki sposób wzrośnie poziom glukozy we krwi po spożyciu danego produktu. – By go wyznaczyć, wybrany produkt podaje się grupie osób i przez dwie godziny co kwadrans sprawdza się im poziom cukru we krwi. W ten sposób uzyskuje się przeciętną wartość IG. Im wyższa, tym bardziej podnosi się poziom cukru we krwi. Na przykład indeks glikemiczny wynoszący 70 oznacza, że po spożyciu 50 gramów danego produktu, poziom glukozy wzrośnie o 70 procent – mówi dr n. med. Anna Lewitt, dietetyczka, trener zdrowego żywienia, właścicielka Centrum Treningu Osobistego i Dietetyki Ego.

Tajemnica połączeń

Produkty o wysokim IG (większym niż 75) sprzyjają tyciu, ponieważ po ich zjedzeniu szybko wzrasta poziom glukozy we krwi i jeśli energia nie jest potrzebna w danym momencie, to insulina szybko ten poziom obniża i następuje magazynowanie energii w postaci tkanki tłuszczowej.

– Wówczas szybciej stajemy się senni i głodni i mamy ochotę na kolejne produkty właśnie z wysokim IG – dodaje dietetyczka.

Jedzenie o wysokim indeksie w posiłku bogatym we wszystkie składniki pokarmowe (pełnowartościowe białko i dobre tłuszcze) nie powinno negatywnie wpłynąć na nasz organizm. – Problem pojawi się wtedy, gdy zjemy taki produkt osobno, wtedy gwałtownie podniesie poziom cukru we krwi i zwiększy apetyt na kolejne produkty o wysokim IG – mówi Anna Lewitt.

Wyższa wartość

Zjadanie produktów, które mają niski indeks glikemiczny sprawia, że poziom cukru w organizmie wzrasta powoli, co oznacza, że organizm przez długi czas czuje się syty, ponieważ wolniej trawi jedzenie.

Reklama
Reklama

Większość pokarmów o niskim IG sprzyja chudnięciu, jednak często mają one dużą zawartość tłuszczu, dlatego należy zwracać uwagę nie tylko na IG, a także na kalorie. – Płatki owsiane górskie, które zawsze polecam oraz kasze mają IG określany jako średni, a absolutnie nie należy ich eliminować z diety. Kluczem jest odpowiednie łączenie wszystkich składników pokarmowych. Należy pamiętać, że dodatek tłuszczu bądź białka w posiłku obniża indeks glikemiczny całego dania – mówi specjalistka.

Ważną informacją dla osób kierujących się wartością indeksu jest to, że można go obniżyć, odpowiednio przygotowując dania. Przetwarzanie żywności (obróbka termiczna i czas przyrządzania potrawy) podwyższa indeks. Lepiej, więc zjadać pokarmy w ich naturalnej postaci ,niż je gotować lub piec. – Warzywa oraz ryże, makarony czy kasze gotujemy al dente, do sałatek dodajemy odrobinę oliwy – wyjaśnia. Do posiłków warto dodawać też błonnik, który opóźnia przemianę węglowodanów poprzez częściowe blokowanie dostępu glukozy do krwi. Dania powinny być urozmaicone, zawierać zarówno węglowodany, tłuszcze oraz białko. Wyeliminować należy dania typu fast food, słodycze, wypieki, produkty z białej mąki i przekąski takie jak paluszki, chipsy oraz kolorowe napoje i używki. – Nie ma w zasadzie produktów, które można jeść do woli, jednak w każdym posiłku powinna znaleźć się solidna porcja warzyw – mówi Lewitt.

Warto wiedzieć, że czas jedzenia ma wpływ na wydzielanie glukozy do krwi. Im szybciej jemy, tym jest ono szybsze, jednak nie pokrywa się to niestety z uczuciem sytości, które pojawia się dopiero po około 15 minutach od pierwszego kęsa.

 

Indeks glikemiczny (Ig) określa, w jaki sposób wzrośnie poziom glukozy we krwi po spożyciu danego produktu. – By go wyznaczyć, wybrany produkt podaje się grupie osób i przez dwie godziny co kwadrans sprawdza się im poziom cukru we krwi. W ten sposób uzyskuje się przeciętną wartość IG. Im wyższa, tym bardziej podnosi się poziom cukru we krwi. Na przykład indeks glikemiczny wynoszący 70 oznacza, że po spożyciu 50 gramów danego produktu, poziom glukozy wzrośnie o 70 procent – mówi dr n. med. Anna Lewitt, dietetyczka, trener zdrowego żywienia, właścicielka Centrum Treningu Osobistego i Dietetyki Ego.

Pozostało jeszcze 82% artykułu
Reklama
plakat
Andrzej Pągowski: Trzeba być wielkim miłośnikiem filmu, żeby strzelić sobie tatuaż z plakatem do „Misia”
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Patronat Rzeczpospolitej
Warszawa Singera – święto kultury żydowskiej już za chwilę
Kultura
Kultura przełamuje stereotypy i buduje trwałe relacje
Kultura
Festiwal Warszawa Singera, czyli dlaczego Hollywood nie jest dzielnicą stolicy
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Kultura
Tajemniczy Pietras oszukał nowojorską Metropolitan na 15 mln dolarów
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama