Do zdarzenia doszło przed Marszem Niepodległości w Warszawie, 11 listopada ubiegłego roku.

Tego dnia policja zatrzymała prewencyjnie 49 Obywateli RP.

Grupa Obywateli stanęła na trasie planowanego przemarszu, gromadząc się na warszawskim rondzie de Gaullea'a. Policja zatrzymała ich i przewiozła do komendy policji przy ul. Wilczej, argumentując, że naruszone zostały przepisy prawa o zgromadzeniach oraz artykuł 52 kodeksu wykroczeń.

Tam Obywatele RP byli kilka godzin przetrzymywani.

Policja nie sporządziła nawet protokołu, gdyż uznała, że nie było to formalne zatrzymanie.

Wczoraj odbył się pierwszy proces, wytoczony przez jednego z zatrzymanych, który zaskarżył bezprawne zatrzymanie. Adwokat powoda domagał się 20 tys. zł zadośćuczynienia.

Sąd przyznał rację skarżącemu, zmniejszając jednak kwotę zadośćuczynienia do 4 tys zł.

Wyrok nie jest prawomocny.

Spośród zatrzymanych jeszcze dziewięć osób wystąpiło o rekompensatę. Czekają na proces.