Reklama

Śledztwa bez odpowiedzi na kluczowe pytania

Większość głośnych spraw została umorzona. Te kluczowe, np. o przecieku z akcji CBA, nie są zakończone.

Publikacja: 02.01.2009 00:51

Śledztwa bez odpowiedzi na kluczowe pytania

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Kto był źródłem przecieku w aferze gruntowej? Czy biznesmen Ryszard Krauze i były szef MSWiA Janusz Kaczmarek staną przed sądem za składanie fałszywych zeznań? Czy Edward Mazur, który według śledczych zlecił zabójstwo szefa policji, kiedykolwiek za to odpowie? 2008 rok nie dał odpowiedzi na te pytania.

Jaki jest bilans „medialnych”, choć wcale nie najważniejszych śledztw? Większość umorzono.

Najbardziej spektakularne umorzenie dotyczyło zarzutu zabójstwa, jaki w lutym 2007 r. postawiono kardiochirurgowi Mirosławowi G. ze szpitala MSWiA. Miał zabić pacjenta, któremu przeszczepił serce.

Po półtora roku śledztwa ten sam prokurator, który postawił G. kontrowersyjny zarzut, bił się w piersi, mówiąc, że popełnił błąd. – Nabrałem dużej pokory – tłumaczył. G. sądzony jest za korupcję i mobbing.

Umorzeniem zakończyła się sprawa zagłuszania sygnału telefonów komórkowych pielęgniarek okupujących latem 2007 r. Kancelarię Premiera. Doniesienie złożył wicepremier Grzegorz Schetyna. Śledczy nie stwierdzili przestępstwa.

Reklama
Reklama

Podobny był finał sprawy „zabójstwa laptopa” Zbigniewa Ziobry. Były minister twierdził, że zniszczył go przypadkowo, jego następca w resorcie sugerował, że mógł zrobić to celowo. Nie sposób ustalić, czy zniszczono „celowo, czy nieumyślne” – orzekli śledczy.

Umorzeniem (jest nieprawomocne) zakończyła się sprawa słynnego „gwoździa”. To nagranie rozmowy Ziobro – Lepper z lata 2007 r., które miało być dowodem, że ówczesny wicepremier kłamał, mówiąc, iż Ziobro poinformował go o akcji CBA w resorcie rolnictwa. Prokuratorzy sprawę umorzyli, bo nie ustalili, jak brzmiało pierwotne nagranie rozmowy. Ale „gwóźdź” może jeszcze zaprzątać ich uwagę: Ziobro złożył zażalenie na decyzję śledczych.

Gdy prokuratura angażuje siły w mało znaczące sprawy, finału kluczowych śledztw nie widać.

Nie ma aktu oskarżenia przeciwko lobbyście Markowi Dochnalowi, podejrzanemu m.in. o korupcję i pranie pieniędzy, choć postępowanie trwa już ponad trzy lata. – Do połowy 2009 r. powinniśmy je zamknąć – mówi „Rz” Leszek Goławski z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

Śledczy nie wytropili, czy i kto ostrzegł Andrzeja Leppera przed CBA i spalił akcję w Ministerstwie Rolnictwa. Pierwotna hipoteza mówiąca, że za przeciekiem mieli stać Janusz Kaczmarek, Ryszard Krauze i były poseł Samoobrony Lech Woszczerowicz, jest mało prawdopodobna. Nie wiadomo też, czy m.in. Kaczmarek, Krauze i były prezes PZU Jaromir Netzel zostaną oskarżeni o składanie fałszywych zeznań – mają zarzuty w związku z zatajeniem spotkania Kaczmarek – Krauze 5 lipca w hotelu Marriott.

– Sprawa jest w toku – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Reklama
Reklama

Obrona twierdzi, że umorzenie to „kwestia czasu”. Bo w sprawie o fałszywe zeznania nie można stosować podsłuchów, a tu je stosowano.

Co śledczym w 2008 r. się udało? Sukces to oskarżenie nietykalnego dotąd byłego senatora Henryka Stokłosy. Ciążą na nim 22 zarzuty, m.in. korupcji i prześladowania pracowników.

Echem odbiło się też oskarżenie o korupcję byłej posłanki PO Beaty Sawickiej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama