Momentem przełomowym dla rynku obligacji w Polsce było uruchomienie przez warszawską giełdę platformy Catalyst w 2009 r. Obecnie są na niej notowane obligacje o wartości prawie 579 mld zł. Z tego aż 517 mld zł przypada na papiery skarbowe, 58 mld zł to papiery wyemitowane przez spółki, a zaledwie ok. 3 mld zł stanowią obligacje komunalne.
Gdyby w skali całego kraju udział obligacji notowanych na rynku publicznym osiągnąć miał poziom odnotowany w województwie mazowieckim, to już przy obecnym zadłużeniu wartość obligacji samorządowych na Catalyst byłaby większa o ponad 8,4 mld zł – podaje PwC.
Sprzyjający moment
Przykład Mazowsza pokazuje, że warto postawić na tę formę finansowania, która na dojrzałych rynkach jest znacznie bardziej popularna niż w Polsce. Tym bardziej że to dobry czas na emisję.
– Jest dużo pieniądza na rynku finansowym i bardzo niskie stopy procentowe. To oznacza, że oprocentowanie obligacji ma szansę być bardzo niskie, a popyt mimo wszystko spory – mówi Rafał Lorek, partner w Lorek Pawlak Family Office. Jeśli samorządowi uda się wyemitować teraz obligacje po niskiej, a stałej stopie procentowej np. na kolejne dziesięć lat, to przy pierwszych podwyżkach stóp procentowych w perspektywie dwóch–trzech lat odczuje olbrzymią korzyść. Wtedy koszt kredytu będzie podążał za wyższymi stopami, a oprocentowanie obligacji może być niezmienne. – Kluczem jest spojrzenie na korzyści dla samorządu, nie w perspektywie najbliższych 12 miesięcy, lecz w perspektywie kolejnych kilku lat – podkreśla ekspert. Zwraca uwagę, że dodatkowo korzyścią może być umacnianie lokalnej wspólnoty, gdyż nabywcami obligacji mogą być w pierwszej kolejności mieszkańcy danego regionu.
Można negocjować
Koszt pozyskania finansowania z obligacji i z zaciągniętego kredytu jest porównywalny, ale możliwość prowadzenia negocjacji w trakcie wyboru banku-agenta emisji zwiększa szansę na uzyskanie korzystnej dla samorządu marży. Warto też zauważyć, że w przypadku obligacji przychodowych kwota emisji nie jest wliczana do ustawowego limitu zadłużenia samorządu. – Spotyka się też ostatnio nowe formy finansowania, takie jak zwrotny leasing nieruchomości czy prywatyzacja. Jako prawnik z dużym zaciekawieniem obserwuję właśnie prywatyzację i upatruję w niej dużego potencjału do pozyskania dodatkowego kapitału przez samorządy – mówi Marek Sawicki, adwokat w kancelarii DLA Piper.
Plusy i minusy
Obligacja, tak jak każdy instrument finansowy, ma swoje zalety, ale też i wady. Do tych ostatnich należy niska płynność papierów wprowadzanych na Catalyst. Transakcje przeprowadzane są tu stosunkowo rzadko, a gros inwestorów ma nikłą wiedzę na temat tego, jak powinno się handlować obligacjami. Natomiast z punktu widzenia emitentów warto zwrócić uwagę na łatwość pozyskania pieniędzy dzięki emisji. Co do zasady to atut. Rodzi też jednak pokusę nadmiernego zadłużenia samorządu.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki, k.kucharczyk@rp.pl
Opinia
Katarzyna Kolmus, adwokat Aria Fund
Coraz większa popularność tej formy finasowania inwestycji samorządowych wynika przede wszystkim z możliwości etapowego pozyskiwania środków przez podział emisji na transze, elastycznego harmonogramu, możliwości ustalenia długiego okresu karencji w spłacie kapitału, a także ze stosunkowo niskich kosztów obsługi.