Liczymy, że taki sposób kształcenia odpowie na potrzeby pracodawców, a tym samym sprawi, że absolwenci szybciej znajdą pracę – mówi „Rzeczpospolitej" Andrzej Przewoda, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie.
Szkolnictwo zawodowe nie tylko w tym regionie przez lata popadało w niełaskę. Absolwenci gimnazjów w pierwszej kolejności stawiali na ogólniaki, a dopiero później technika czy szkoły zawodowe. A to był błąd, bo to absolwenci tych ostatnich z konkretnym zawodem mogą liczyć na zatrudnienie, zwłaszcza że w niektórych specjalnościach brakuje fachowców.
To, że rynek pracy od dawna sygnalizuje, iż za mało jest absolwentów szkół zawodowych, zauważa Ministerstwo Edukacji. Ważne jest zachęcanie młodzieży do wybierania kierunków zawodowych już po gimnazjum. Od lat wiadomo, że najtrudniej jest znaleźć pracę osobom, które skończyły jedynie liceum ogólnokształcące.
Pieniądze na zawodowe kształcenie młodych
Odbudowa szkolnictwa zawodowego trwa już od kilku lat. Zachodniopomorskie już od kilku lat stawia na szkolnictwo zawodowe. Na terenie województwa, jak wynika z mapy MEN, jest w sumie 193 takich placówek. W samym Szczecinie jest 12 techników i dziewięć zasadniczych szkół zawodowych prowadzonych przez miasto, do których uczęszcza 5430 uczniów, co stanowi 48 proc. wszystkich uczniów szkół ponadgimnazjalnych. – Szczecińskie szkoły zawodowe prowadzą kształcenie łącznie w 52 zawodach (34 zawody na poziomie technikum i 18 na poziomie zasadniczej szkoły zawodowej – wylicza Marta Kufel z urzędu miasta.
Jak informuje urząd marszałkowski, ten region jako jeden z pierwszych w Polsce już w poprzedniej perspektywie unijnej przeznaczał środki na rozwój szkół zawodowych. To z regionalnego programu operacyjnego zrealizowano pilotażowy projekt „Najlepszy w zawodzie", dzięki któremu 1345 uczniów odbyło specjalistyczne kursy i szkolenia, 742 uczestniczyło w dodatkowych zajęciach, a ponad pół tysiąca ma za sobą staże i praktyki w zachodniopomorskich firmach. To już przynosi efekty. Jeszcze rok temu, na koniec stycznia 2015 roku, liczba bezrobotnych zarejestrowanych w województwie wynosiła ponad 100 tys. osób, a stopa bezrobocia sięgała 16, 3 proc. Dziś bez pracy jest znacznie mniej osób. W urzędach pracy zarejestrowanych jest ok. 77 tys. osób, a stopa bezrobocia wynosi 13,3 proc. – A oferty pracy czekają na osoby z konkretnym zawodem i jeszcze z praktyką – przyznaje dyr. Przewoda.