Wszystko za sprawą decyzji administracyjnej Biura Geodezji i Katastru. Na wniosek CAW ustalono numer porządkowy "od ulicy Pontonierów". Warto przypomnieć, że wszystko zaczęło się od wywiadu szefa CAW doktora habilitowanego Sławomira Cenckiewicza dla miesięcznika „Polska Zbrojna". Cenckiewicz powiedział wówczas, iż nie chciałby, żeby „siedziba archiwum mieściła się przy ul. Czerwonych Beretów”.

 

- Bo wiemy, kim był ich współtwórca i patron gen. Rozłubirski. Polska ma jedną tradycję komandosów - to cichociemni i żołnierze gen. Sosabowskiego! Im należy się nasza pamięć! Pogodzenie dwóch tradycji - LWP i Wojska Polskiego jest niemożliwe - tłumaczył szef CAW w Polsce Zbrojnej.

 

Na znak protestu, po tej wypowiedzi Sławomira Cenckiewicza, z zasiadania w Radzie Programowej Wojskowego Instytutu Wydawniczego (WIW), wydawcy m.in.  „Polski Zbrojnej”, zrezygnował korespondent wojenny Marcin Ogdowski.

Z kolei szef Związku Polskich Spadochroniarzy w Krakowie Jerzy Trojanowski, w rozmowie z DP, przypomniał, że to właśnie były dowódca „Czerwonych beretów” organizował pogrzeb gen. Stanisława Sosabowskiego na Powązkach Wojskowych.