Sprawa dotyczy kwietniowej homilii jaką nieformalny duszpasterz Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR) wygłosił w białostockiej katedrze podczas 82. rocznicy powstania ONR. Nazwał narodowo-katolicki radykalizm "chemioterapią dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski". "Zero tolerancji dla ogarniętej nowotworem złośliwym Polski i Polaków. Zero tolerancji dla tego nowotworu. Ten nowotwór wymaga chemioterapii (...) i tą chemioterapią jest bezkompromisowy narodowo-katolicki radykalizm" - miał mówić podczas mszy.
Kilka dni później Kuria Archidiecezjalna wydała oświadczenie z przeprosinami wobec tych osób, które poczuły się dotknięte "zachowaniem członków ONR w katedrze białostockiej", zaś przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki wyraził "zdecydowaną dezaprobatę" dla wykorzystywania świątyni do głoszenia poglądów obcych wierze chrześcijańskiej. Z kolei władze zgromadzenia Księży Misjonarzy, do którego kaplan należy zakazali mu wszelkich wystąpień publicznych i kontaktów z mediami.