Reklama
Rozwiń
Reklama

Przełom: nowy świadek

Sensacyjne okazały się zeznania mężczyzny, który miał potwierdzić związki Jacka K. z ludźmi gangu mokotowskiego, i nowa analiza billingów rozmów

Publikacja: 17.02.2009 02:09

Na krótko przed zatrzymaniem Jacka K., który w środę usłyszał zarzut współudziału w uprowadzeniu w 2001 r. Krzysztofa Olewnika, gdańscy prokuratorzy zlecili nową analizę połączeń telefonicznych jego rozmówców.

Wykazała ona, że K. kontaktował się m.in. z przestępcami powiązanymi z gangiem mokotowskim, który specjalizował się w porwaniach dla okupu.

[wyimek]Złożę zażalenie na tymczasowe aresztowanie mojego klienta - mec. Jarosław Pardyka, obrońca Jacka K. [/wyimek]

Ale to nie wystarczyło, by postawić Jackowi K. zarzuty i podważyć jego wersję o szukaniu u gangsterów informacji o porwanym Olewniku. Przełomowe – według informacji “Rz” – miały się okazać zeznania nowego świadka, do którego w ostatnich miesiącach dotarli gdańscy śledczy. Pomógł im zamienić poszlaki na dowody.

– Jest nowy świadek, który dużo wie o interesach grup przestępczych, osób z nimi powiązanych i co ważne, nie boi się mówić – twierdzi jeden z naszych informatorów z kręgów zbliżonych do śledztwa.

Reklama
Reklama

Kto dostarczył na tyle konkretną wiedzę o powiązaniach Jacka K., że pozwoliła posłać go za kraty? Z informacji “Rz” wynika, że może być to świadek koronny, który wcześniej pomógł rozbić gang pruszkowski i ma rozeznanie dotyczące interesów grupy mokotowskiej.

– W sprawie Olewnika byli przesłuchiwani koronni – przyznaje jeden ze śledczych.

Tymczasem gdańska prokuratura od piątku, gdy potwierdziła aresztowanie Jacka K., byłego wspólnika, kiedyś przyjaciela Krzysztofa Olewnika, milczy. Jak ustaliliśmy, wczoraj Jacek K. był kolejny raz przesłuchiwany. Odpowiada na pytania śledczych, wyjaśnia interesujące ich okoliczności. Czy przyznał się do winy – prokuratorzy nie informują.

Jacek K. od wczoraj ma adwokata – Jarosława Pardykę z Płocka. – Złożę zażalenie na tymczasowe aresztowanie mojego klienta – mówi “Rz” mec. Pardyka. Nie chce oceniać dowodów, dzięki którym śledczy posłali jego klienta do aresztu.

Z informacji “Rz” wynika, że gdańscy prokuratorzy mają już obszerną wiedzę o osobach, które mogły być zamieszane w porwanie Olewnika. Kto może być na celowniku?

Ustaliliśmy, że prokuratorzy drobiazgowo sprawdzają bliskich znajomych Jacka K. pod kątem ich związków ze światem przestępczym.

Reklama
Reklama

Prześwietlają Wojciecha K., byłego policjanta z Drobina i inicjatora imprezy w domu Olewnika (nazajutrz po niej został uprowadzony). Od dawna w zeznaniach K. były niejasności. Zaprzeczał na przykład, że rano w dniu porwania był z Jackiem K. na stacji benzynowej.

Śledczy badają też, jaką rolę odegrał Grzegorz K., były prominentny działacz SLD. To on przyprowadził do Olewników miejscowego bandytę Eugeniusza D., ps. Gienek, który pod pozorem pomocy w znalezieniu syna wyłudził od rodziny 160 tys. zł. Prokuratorzy sprawdzają także wątek znajomości Grzegorza K. z mokotowskim gangsterem Rafałem K. Podczas przesłuchania w lipcu 2005 r. stwierdził on, że regularnie odwiedzał swojego kolegę w Płocku – Grzegorza K.

Skąd lewicowy działacz znał gangstera z Mokotowa? Nie mogliśmy go zapytać. Grzegorz K. nie odbierał wczoraj telefonu.

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów:

[mailto=g.zawadka@rp.pl ]g.zawadka@rp.pl [/mail], [mailto=m.kowalewski@rp.pl]m.kowalewski@rp.pl[/mail][/i]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Rafał Trzaskowski o wyborach w 2030 roku. Czy rozważa kolejny start?
Kraj
Internet w samolotach PLL LOT. Pierwsze Dreamlinery z WiFi już w marcu
Warszawa
Warszawa zyska drugą linię średnicową. Wielka inwestycja pod centrum miasta
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama