Reklama

Wielka bitwa o TVP z polityką w tle

Obecny prezes telewizji publicznej z niewielką szansą na reelekcję.

Publikacja: 04.05.2015 21:00

Wielka bitwa o TVP z polityką w tle

Foto: Fotorzepa/Darek Golik

Konkurs o posady w zarządzie TVP to nie tylko rywalizacja merytoryczna, ale przede wszystkim starcie sił politycznych. Bez ich poparcia trudno nawet marzyć o tych stanowiskach.

O ich obsadzie decyduje przede wszystkim rada nadzorcza, której skład zdominowały osoby związane z PO, PSL i lewicą. Werdykt akceptuje później Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. A Rada postulowała, by skład zarządu ograniczyć do jednej osoby. Te plany zablokowało jednak PSL.

Spośród 35 kandydatów w tej walce tak naprawdę liczy się tylko kilka osób. Wśród faworytów często wymienia się obecnych członków zarządu: prezesa Juliusza Brauna i jego zastępców Mariana Zalewskiego i Bogusława Piwowara. Jak wynika z naszych informacji, ten ostatni ma jednak nikłe szanse na reelekcję.

– Piwowar wchodził do zarządu z poparciem lewicy, bo jest związany z Robertem Kwiatkowskim. Tyle że ten poszedł do Palikota, więc jego człowiek nie będzie się raczej liczył – tłumaczy nam osoba znająca kulisy telewizyjnej układanki. Kto mógłby go zastąpić? Największe szanse daje się obecnej szefowej PISF Agnieszce Odorowicz. – Ona ma poparcie nie tylko lewicy, ale także Jana Dworaka, który chętnie zająłby jej miejsce – twierdzi nasz rozmówca. – Mówi się też, że jeśli wystartowała w konkursie, to nie bez powodu – dodaje inny.

Pewny swojej posady może być też Marian Zalewski, który cieszy się poparciem PSL. – Nikogo innego nie mamy – mówi nam jeden z ludowców.

Znacznie gorzej wygląda sytuacja Juliusza Brauna. Z naszych informacji wynika, że z jego dotychczasowej działalności nie jest zadowolony Pałac Prezydencki, ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Kto mógłby go zastąpić?

– Duże szanse ma Iwona Schymalla, którą poprzeć mogłoby środowisko Grzegorza Schetyny – mówi nasz informator. Jego zdaniem to, że jest kobietą, miałoby być dodatkowym atutem.

Reklama
Reklama

Czarnym koniem może się jednak okazać Janusz Daszczyński, który w przeszłości był już członkiem zarządu TVP.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama