Niegroźnie ranna została jego pasażerka. Uszkodzone zostały szyby o łącznej wartości 15 tys. zł.
Do incydentu doszło około trzeciej w nocy na ulicy Orlej i Grota Roweckiego w centrum Sosnowcu.
- Strzały padły w momencie, gdy autobus nocny linii 902 miał skręcić w ulicę Grota Roweckiego. Wtedy kierowca usłyszał trzask pękającej szyby, wezwał policję i powiadomił dyspozytora ruchu – opowiada podinsp. Aleksandra Nowara ze śląskiej policji.
Na miejsce szybko przyjechały radiowozy. Okazało się, że kierowcy nic się nie stało, ale niegroźnie ranna została jedyna pasażerka - 33-latka z Czeladzi.
Kobieta ma drobne skaleczenia, niewykluczone, że od odłamków rozbitego szkła. Nie chciała jednak skorzystać z pomocy lekarskiej W autobusie zostały zniszczone cztery szyby, a straty przewoźnik oszacował na 15 tys. zł.
Jak ustaliła policja w bok autobusu oddano kilka strzałów, prawdopodobnie z jednego egzemplarza broni - ślady wskazują, że mógł to być pistolet lub karabinek pneumatyczny.
Na razie policja wszczęła postępowanie w kierunku zniszczenia mienia, bo kobieta nie została poważnie ranna, ale nie jest wykluczone, że zarzuty mogą się rozszerzyć o usiłowanie spowodowania wypadku drogowego czy stworzenia zagrożenia w komunikacji.
Policjanci przyznają, że zdarzenie było bardzo niebezpieczne, bo pocisk z broni pneumatycznej nie tylko był w stanie uszkodzić hartowane szyby autobusu, ale mógł też realnie zagrozić osobom, które jechały pojazdem.
Mundurowi już wykonali oględziny ostrzelanego pojazdu. Zabezpieczono jego monitoring oraz nagrania z miejskich kamer, które teraz są przeglądane i analizowane. Przesłuchiwani są też świadkowie.
Policja przypuszcza, że autobus został ostrzelany z samochodu osobowego, który w chwili zdarzenia wyprzedzał autobus. Trwają poszukiwania auta oraz osób, które nim jechały. Na razie nikogo nie zatrzymano do tej sprawy.