Twórca Tesli i SpaceX uważa, że lot załogowy na Marsa będzie możliwy za siedem lat, a bilet na Marsa będzie kosztował zaledwie kilkaset tysięcy dolarów.

- Wiem dokładnie co zrobić. Mówię o locie tam - podkreślał Musk na antenie HBO.

Musk stwierdził jednocześnie, że prawdopodobieństwo śmierci na Marsie jest znacznie większe niż na Ziemi, więc - jak dodał - nie sądzi, aby bardzo bogaci ludzie byli zainteresowani taką podróżą.

- Reklama zachęcająca do lotu na Marsa byłaby jak reklama (sir Ernesta) Shackletona zachęcającego do podróży na Antarktydę (na początku XX wieku) - powiedział Musk.

- Będzie ciężko. Jest duża szansa na śmierć (w czasie podróży) - dodał biznesmen i wynalazca.

Ponadto nawet jeśli ludziom uda się dotrzeć na Czerwoną Planetę to, jak mówił Musk, na miejscu "będą musieli pracować bez przerwy, aby zbudować bazę.

- Więc nie będzie dużo czasu na wypoczynek. I nawet, gdy to wszystko się uda, otoczenie jest tam bardzo nieprzyjazne. Więc... jest duża szansa na śmierć tam - podkreślił Musk.

Mimo to Musk zamierza lecieć na Marsa. Biznesmen porównał się do osób wspinających się na Mount Everest. - Ludzie umierają tam cały czas. Ale wspinają się, bo to jest wyzwanie - mówił.