O godzinie 19:27 czasu wschodniego w niedzielę (1:27 w nocy w poniedziałek w Polsce) rakieta Falcon 9 firmy SpaceX Elona Muska wyniosła na orbitę kapsułę załogową Crew Dragon, w której znajdowało się czworo astronautów - Mike Hopkins, Victor Glover, Shannon Walker i Soichi Noguchi. Po ok. 27 godzinach lotu kapsuła dotarła do ISS.

Czworo astronautów spędzi na ISS pół roku. Dołączą tam do trojga innych astronautów - Kate Rubins, Sergieja Riżikowa i Siergiej Kud-Swerczkowa.

To pierwsza pełnowymiarowa, załogowa misja NASA w czasie której amerykańska agencja kosmiczna wysyła astronautów na orbitę korzystając z prywatnego statku kosmicznego.

Lot Crew Dragon na ISS początkowo miał rozpocząć się w sobotę, ale przełożono go na niedzielę ze względu na warunki atmosferyczne (silny wiatr).

Przy niedzielnym starcie rakiety Falcon 9 obecny był wiceprezydent Mike Pence, który mówił, że za czasów prezydentury Donalda Trumpa Ameryka "odnowiła swoje postanowienie, by przewodzić ludzkości w badaniu kosmosu".

Z kolei prezydent-elekt, Joe Biden, na Twitterze nazwał start rakiety Falcon 9 z kapsułą Crew Dragon, w której znajdowali się astronauci, "świadectwem potęgi nauki".