We wrześniu 2017 roku Musk ogłosił, że do 2022 roku chce wysłać na Marsa misje transportowe. W 2024 na Marsie mieliby wylądować pierwsi ludzie. Celem tych działań miałoby być założenie kolonii na Czerwonej Planecie.

Teraz, biorąc udział w sesji pytań i odpowiedzi na festiwalu w Austin, Musk ogłosił: - Budujemy pierwszy marsjański lub międzyplanetarny statek kosmiczny. Sądzę, że będzie on gotów do odbywania krótkich podróży w pierwszej połowie 2019 roku.

Musk zastrzegł przy tym, że czasem przedstawiany przez niego harmonogram prac jest nieco zbyt ambitny.

Tworzona przez SpaceX rakieta BFR ma być zdolna do wielokrotnych startów i lądowań.

Musk podkreślił, że zależy mu na tym, aby również inni uwierzyli w to, że załogowa misja na Marsa jest możliwa i poszli w ślady SpaceX.

- Sądzę, że kiedy ją zbudujemy, udowodnimy coś innym firmom i rządom państw, które będą mogły pójść w nasze ślady. Dziś uważają oni, że to niemożliwe, ale jeśli pokażemy im, że jest inaczej, dołączą do tej rozgrywki - tłumaczył.

Musk przekonywał też, że kolonizacja Marsa stworzy wiele "biznesowych możliwości". - Mars będzie potrzebował wszystkiego - od hut żelaza do pizzerii - mówił.