W kościele w parafii błogosławionego Edwarda Detkensa w Lasku Bielańskim msza o godz. 11 była dedykowana zmarłej w sobotę Korze.
Przed nabożeństwem duchowni puścili "Krakowski spleen" – jeden z utworów Maanamu. Odtwarzanemu z głosowi wokalistki akompaniował ksiądz grający na suzafonie oraz mężczyzna grający na bębnach.
W ten sposób parafia z Lasku Bielańskiego uczciła pamięć wokalistki, która odeszła w sobotę. Film z tym nagraniem zdobył ogromną popularność w internecie.
Obejrzano go już niemal 90 tysięcy razy. Na profilu parafii ks. Wojciecha Drozdowicza pojawiło się wiele komentarzy.
- Już stoisz, Wielka Artystko mojej młodości, ze słońcem twarzą w twarz – napisała jedna z komentujących.
Inna dodała: - „Uwielbiam ten film! I księdza Wojtka jedynego takiego!!!Wzrusza mnie to po prostu".
Kolejna z internautek dodała:- „Wyjątkowe miejsce , wyjątkowy ksiądz i smutna chwila , szkoda ze nie mogłam tam być z Wami".
Podobnych wpisów było więcej.- Piękny wyraz szacunku dla człowieka, dla sztuki, dla wrażliwości Kory! To mi się podoba! – napisała kolejna.
Inna dodała: "Takiego kościoła nam potrzeba. A następna chwaliła proboszcza bielańskiej parafii:- „ Brawo dla księdza".
Ale nie brakowało głosów krytyki wypominających antyklerykalizm zmarłej artystki, która publicznie przyznawała, że w dzieciństwie była molestowana przez księdza, opowiadała się też za prawem kobiet do aborcji.
- Serio? Hołd osobie która głośno opowiadała się za prawem do aborcji? I to w kościele katolickim – pytał jeden z internautów.
A inny dodał: „Mam nadzieję, że będą jakieś konsekwencje tego widowiska. Przykre, że ksiądz nie wie, co to sacrum. Hołd w kościele poza tym oddajemy Bogu, a na pewno nie osobom jawnie sprzeciwiającym się Jego nauce".
Hołd Korze oddała też Doda. Podczas sobotniego koncertu w Murowanej Goślinie zaśpiewała „Krakowski spleen".
Wcześniej piosenkarka zamieściła na Instagramie wspólnie zdjęcie ze zmarłą artystką, które podpisała: -„Teraz będziesz oglądać rój motyli tak długo, jak zechcesz. Do zobaczenia".
Olga Sipowicz „Kora" zmarła w sobotę w swoim domu na Roztoczu w wieku 67 lat. Przez pięć lat zmagała się z chorobą nowotworową.