Zełenski udzielił wywiadu włoskiej gazecie tuż po poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z papieżem Leonem XIV w sprawie ewakuacji ludności cywilnej uwięzionej na terenach okupowanych przez Rosję, w tym mieszkańców Oleszek, pozbawionych pożywienia. To pierwszy wywiad dla włoskich mediów od czasu zawarcia przez Donalda Trumpa tzw. dieslowego paktu z Władimirem Putinem. Zełenski nazwał go „zdradą”. 

„Naród amerykański, administracje i obie partie [Demokraci i Republikanie] nas wspierały. Jestem za to wdzięczny. Zawsze chcieliśmy relacji opartych na uczciwości, sprawiedliwości i przejrzystości. Nie chcę niczego ukrywać przed amerykańskim prezydentem. Możemy mieć różne opinie i interesy, ale nasze narody mają ze sobą o wiele więcej wspólnego niż Ameryka i Rosja” - ocenił ukraiński przywódca. 

„Pocisków nam nie dali. Po prostu poprosili nas, żebyśmy przestali”. Zełenski o rozmowie z Trumpem

Rozmówca dziennika podkreślił, że mimo ograniczenia przez USA dostaw broni oraz informacji wywiadowczych, współpraca Ukrainy z tym krajem wciąż jest kontynuowana. „Otrzymujemy amerykańską broń w ramach programów finansowanych przez Europejczyków. Dziś za tę broń płacimy. Chcemy nadal utrzymywać otwarte, uczciwe i pragmatyczne relacje” - zapewnił Zełenski.

Prezydent zrelacjonował przebieg swoich rozmów z zespołem negocjacyjnym Trumpa. „Powiedziałem, że jesteśmy gotowi. Jeśli chcą rozmawiać o rokowaniach i porozumieniu pokojowym z Putinem, zawsze jesteśmy otwarci; mimo wszystko, ponieważ pokój jest priorytetem” - oświadczył ukraiński polityk.

Zapytany o to, co zaproponował Trumpowi, wyjaśnił, że powiedział: „Jeśli nie jesteście w stanie powstrzymać Putina, dajcie nam przynajmniej pociski przechwytujące, abyśmy mogli chronić infrastrukturę energetyczną”. I dodał: „Tych pocisków nam nie dali. Żądają od nas tylko tego, abyśmy się zatrzymali”.

Czytaj więcej

Wojna w Ukrainie. Zełenski spotka się z ludźmi Trumpa w Oslo

Odnosząc się do zaproponowanego przez Władimira Putina spotkania przywódców USA, Rosji i Chin, prezydent ocenił: „Niestety, stopniowe wychodzenie Putina z izolacji już się rozpoczęło. To nie byłby pierwszy krok. Jeśli jednak chodzi o Ukrainę, chcielibyśmy, by z nami to skonsultowano”.

Zełenski podkreślił, że Ukraina zdobyła ogromne doświadczenie podczas wojny na pełną skalę z Rosją, a Kijów może podzielić się tym doświadczeniem z Europą na poziomach technicznym, technologicznym. „Niektóre kraje dysponują systemami Patriot. Trzeba pomóc nam przygotować się do zimy, to leży w interesie wszystkich. Jeśli niebo będzie chronione, ludzie pozostaną na Ukrainie tak długo, jak to możliwe. Jeśli wykonamy krok w stronę zakończenia wojny, (to ludzie, którzy wyjechali), powrócą” - oznajmił.

Zełenski o ewentualnych zmianach rządów po wyborach w państwach UE

Prezydent Ukrainy, zapytany o to, czy obawia się, że nowe rządy utworzone w wyniku wyborów w wielu europejskich państwach zmniejszą poparcie dla Kijowa, odparł: „Obywatele każdego kraju decydują. Możemy wyrażać opinię, komunikować się, budować dialog, ale wybór należy do nich. Czy będziemy musieli budować relacje z nowymi liderami? Z pewnością. Czy może być to bardziej skomplikowane? To możliwe. Mamy doskonałe relacje z Giorgią Meloni i mam nadzieję, że nadal będzie stabilną liderką Włoch, ale wybór należy do Państwa" -  oświadczył przywódca Ukrainy na rok przed wyborami we Włoszech. 

Jak dodał, „budowanie relacji nie jest łatwe; ich niszczenie jest bardzo łatwe, a Unia Europejska nie jest idealna”. ”Ale ta unia demokracji istnieje, została zbudowana, a Ukraina chce być jej częścią. Dziś te demokracje również muszą być bronione: jesteśmy wśród ich obrońców. Nawet politycy, którzy w nas wątpią, powinni być pewni, że chcą chronić demokrację, wolność, gospodarkę i obywateli swoich krajów” - powiedział Zełenski.

Podkreślił, że Rosja od dawna prowadzi wojnę hybrydową przeciwko Europie, w tym Włochom, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemcom. „Nie jest to wojna na pełną skalę, jaką prowadzi przeciwko nam, ale odbywa się za pośrednictwem telewizji, mediów, internetu i sieci społecznościowych.  

Amerykańska pomoc dla Ukrainy mocno ograniczona

Administracja USA nie zatwierdziła przekazania Ukrainie pocisków przechwytujących, niezbędnych do ochrony przed rosyjskimi atakami rakietowymi i dronowymi — poinformowali w poniedziałek przedstawiciele amerykańskich władz, cytowani przez „Washington Post”.

Co najmniej część pocisków przechwytujących do systemów Patriot ma być przekazana Ukrainie przez państwa sojusznicze, ale ich transfer wymaga zgody ministra obrony USA Pete’a Hegsetha — wynika z informacji podanych przez amerykańskiego urzędnika i trzy inne osoby zaznajomione ze sprawą.

Czytaj więcej

Pete Hegseth nie zatwierdził przekazania Ukrainie pocisków do Patriotów

W poniedziałek ukraiński przywódca poinformował, że część uzgodnień politycznych z USA nie została wdrożona, a dostawy niezbędnego wyposażenia z tego państwa są opóźnione. Polecił swojemu zespołowi pilne kontakty z partnerami w celu przyspieszenia dostaw środków obrony powietrznej. Dzień wcześniej Zełenski powiedział agencji Bloomberga, że Stany Zjednoczone dostarczają obecnie Ukrainie zaledwie 12 pocisków przechwytujących do systemów Patriot miesięcznie, czyli około jednej czwartej liczby dostarczanej za administracji Joego Bidena. 

W poprzednich dniach strona ukraińska alarmowała, że działanie systemu Starshield, wojskowej wersji Starlinka, nadal jest ograniczone do obiektów poruszających się z prędkością mniejszą niż 160 km/h. Ma to utrudniać przechwytywanie dronów oraz uderzenia średniego zasięgu na rosyjskie siły na terytorium Ukrainy. Władze w Kijowie informowały również, że kraje partnerskie kilkakrotnie nie uprzedziły Ukrainy o rosyjskich atakach z użyciem pocisków balistycznych.

„Nowa Jałta” w Pekinie? Trump ma się spotkać z Putinem i Xi Jinpingiem

Władimir Putin zaproponował, aby on, Trump i chiński przywódca Xi Jinping spotkali się w listopadzie w celu wynegocjowania takiego zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej, które byłoby korzystne dla Moskwy - przekazał amerykański dziennik „Wall Street Journal”, powołując się na wtajemniczone źródła. Putin ma nadzieję, że byłaby to „nowa Jałta” - powiadomiła gazeta.

Czytaj więcej

Czy szykuje się nowa Jałta? Trump chce się pozbyć Zełenskiego, a „Putin uważa, że wygra wojnę”

Jak powiedział „WSJ” były oficer rosyjskiego wywiadu, Putin miał zaproponować spotkanie podczas rozmowy telefonicznej z Trumpem 9 października – tej samej, podczas której obaj przywódcy uzgodnili porozumienie w sprawie zawieszenia sankcji na rosyjski olej napędowy. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że trwają rozmowy na temat potencjalnego spotkania. Miałoby do niego dojść podczas zbliżającego się szczytu APEC (Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku) w chińskim Shenzhen, planowanego w dniach 18-19 listopada.