Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 322

Baerbock, najwyższy rangą polityk Zachodu, który odwiedził Charków, obiecała dalsze wsparcie Niemiec dla Ukrainy.

- We wszystkich częściach Ukrainy, od Charkowa przez Chersoń po Kijów, ludzie powinni wiedzieć, że mogą liczyć na naszą solidarność i wsparcie  – powiedziała.

Podkreśliła, że Niemcy nadal będą dostarczać broń, „której Ukraina potrzebuje, aby uwolnić swoich obywateli, którzy wciąż cierpią z powodu terroru rosyjskiej okupacji”.

Czytaj więcej

Leopardy dla Kijowa: Niemcy posłuchają Ameryki

Baerbock przywiozła ze sobą „pakiet dalszej pomocy” - generatory prądu, 20 milionów euro (21 milionów dolarów) na rozminowanie i 20 milionów euro jako pomoc finansową dla projektu Starlink, zapewniającego ludności dostęp do Internetu.

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz zgodził się ostatnio na dostarczenie Ukrainie bojowych wozów piechoty Marder, oczekiwanych od dawna przez Kijów w walce z rosyjską inwazją.

Ale Berlin jak dotąd odmawia dostarczenia Ukrainie bardziej zaawansowanych czołgów bojowych Leopard. Szef ukraińskiego MSZ, Dmytro Kułeba, towarzyszący minister podczas jej wizyty w Charkowie, ponownie naciskał na Niemcy, aby je wysłały. Powiedział, że „im dłużej trwa podejmowanie decyzji, tym więcej ludzi umrze”.

- Nie mam wątpliwości, że Ukraina otrzyma niemieckie czołgi Leopard. Myślę, że niemiecki rząd gdzieś głęboko rozumie, że ta decyzja zostanie podjęta i czołgi zostaną przekazane Ukrainie - mówił szef ukraińskiej dyplomacji.

Kilka godzin po wizycie niemieckiej minister, na miasto spadły rosyjskie rakiety.

Gubernator obwodu Ołeh Synehubow  wezwał mieszkańców do pozostania w schronach.

Rakiety uderzyły m.in. w magazyn środków pirotechnicznych, powodując pożar.

Nie odnotowano ofiar.