"Dokładnie o 7 nad ranem, centrum Doniecka poddano najpotężniejszemu ostrzałowi od 2014 roku" - pisze Kułemzin na swoim kanale w serwisie Telegram.
Jak czytamy na Donieck miało spaść 40 pocisków wystrzelonych z wyrzutni rakiet Grad.
Według Kułemzina rakiety spadły na skrzyżowanie ulicy Bohdana Chmielnickiego z Uniwersytecką, Bulwar Szkolny, a także na jedno z targowisk.
Na antenie telewizji Rossija-24 Kułemzin mówił, że rakiety spadały na "dzielnice mieszkalne, centra handlowe, biura, wieżowce". Uszkodzony miał zostać sobór i plac zabaw dla dzieci.
Według Kułemzina w ataku zginęło pięć osób, w tym 10-letnie dziecko.
Więcej ofiar może znajdować się pod gruzami - dodaje kolaboracyjny mer miasta.
Pociski wymierzone w Donieck miały zostać wystrzelone z terytorium obwodu donieckiego kontrolowanego przez Ukrainę.
Separatyści i Rosjanie nielegalnie okupują Donieck i ok. połowy terytorium obwodu donieckiego, prowadząc ostrzał niekontrolowanych przez siebie miast na terenie obwodu. Obecnie trwają walki o Bachmut, które to miasto zostało niemal całkowicie zniszczone ogniem rosyjskiej artylerii i wojsk rakietowych.