Rosyjskie źródła twierdzą, że był to atak dronów na okręty Floty Czarnomorskiej. Początkowo Rosjanie twierdzili, że ich obronie przeciwlotniczej udało się strącić wszystkie atakujące drony. Następnie rosyjskie wojsko przyznało, że doszło do uszkodzenia jednego z okrętów. Później pojawiły się kolejne sprzeczne informacje, tym razem mówiące o uszkodzeniu statków cywilnych.

Czytaj więcej

Krym: Port w Sewastopolu zaatakowany. Rosjanie tymczasowo wstrzymali żeglugę

Doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko poinformował na Telegramie, że eksplozje nastąpiły na czterech okrętach wojennych Rosji, w tym na fregacie "Admirał Makarow." Heraszczenko oświadczył, że powodem eksplozji było prawdopodobnie "nieostrożne obchodzenie się z materiałami wybuchowymi".

Resort obrony Rosji wydał oświadczenie w sprawie sobotniego ataku dronów na port w Sewastopolu, w którym poinformowano, że w ataku na okręty Floty Czarnomorskiej miało brać udział 16 dronów, a za realizacją stali członkowie 73. Centrum Morskich Operacji Specjalnych. Rosjanie twierdzą, że członkowie ukraińskich sił specjalnych byli szkoleni przez brytyjskich specjalistów na południu Ukrainy.

Po południu Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało, że po sobotnim ataku dronów wstrzymuje swój udział w umowie o eksporcie zboża z Ukrainy.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba potępił pretekst, którym Rosja usprawiedliwia zawieszenie umowy o eksporcie zboża. Na Twitterze Kuleba podkreślił, że korytarz zbożowy umożliwił „zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego milionom ludzi”, zwłaszcza w Afryce. „Wzywam wszystkie państwa, aby zażądały od Rosji zakończenia igrzysk głodowych i ponownego wypełnienia swoich zobowiązań” – napisał.