Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 168

- Nigdy nie zapomnimy, że rosyjska wojna przeciw Ukrainie rozpoczęła się od okupacji Krymu - podkreślił ukraiński prezydent. 

- Rosja zmieniła nasz półwysep, który zawsze był i będzie jednym z najpiękniejszych miast w Europie, w jedno z najgroźniejszych miejsc w Europie. Rosja przyniosła zakrojone na szeroką skalę represje, problemy ekologiczne, gospodarczą beznadzieję i wojnę na Krym. Wojnę - dodał Zełenski w dniu, w którym w rosyjskiej bazie na okupowanym Krymie, w rejonie Nowofedoriwki, doszło do serii eksplozji. Strona rosyjska utrzymuje, że przyczyną eksplozji była detonacja amunicji lotniczej i zapewnia, że baza na Krymie nie została zaatakowana.

Czytaj więcej

Wybuchy w rosyjskiej bazie na Krymie. Doradca Zełenskiego: Może partyzanci?

- Może historycy kiedyś określą, jak wielu ludzi zginęło w wyniku wykorzystania przez Rosję Krymu do siania terroru. Dziesiątki tysięcy? Setki tysięcy? Od Ukrainy i Gruzji, po Syrię i bardziej odległe regiony - dodał ukraiński prezydent.

- Obecność rosyjskich okupantów na Krymie jest zagrożeniem dla całej Europy i globalnej stabilności. Rejon Morza Czarnego nie może być bezpieczny tak długo, jak długo Krym jest okupowany. Nie będzie stałego i trwałego pokoju w wielu krajach u wybrzeży Morza Śródziemnego tak długo, jak długo Rosja może używać naszego półwyspu jako swojej bazy wojskowej - przekonywał Zełenski.

Nie będzie stałego i trwałego pokoju w wielu krajach u wybrzeży Morza Śródziemnego tak długo, jak długo Rosja może używać naszego półwyspu jako swojej bazy wojskowej

Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy

- Wojna Rosji przeciw Ukrainie i przeciw całemu wolnemu światu zaczęła się na Krymie i musi się skończyć na Krymie - jego wyzwoleniem. Dziś nie można powiedzieć kiedy to się stanie. Ale stale dodajemy niezbędne komponenty do formuły wyzwolenia Krymu - zapewnił prezydent Ukrainy, wspominając o tzw. Platformie Krymskiej - platformie dyplomatycznej mającej na celu prace na rzecz wyzwolenia Krymu.

- Historia globalnej odpowiedzi na zajęcie przez Rosję Krymu, lub raczej braku takiej odpowiedzi, jest dziś jednym z najlepszych argumentów na rzecz wzmocnienia sankcji przeciw Rosji. Świat zaczyna zdawać sobie sprawę, że popełnił błąd w 2014 roku, gdy zdecydował, że nie odpowie z pełną siłą na pierwsze agresywne posunięcia Rosji - podkreślił Zełenski.