"Przez lata większość rosyjskich szkoleń w zakresie walki powietrznej była najprawdopodobniej mocno okrojona i zaprojektowana tak, aby zrobić wrażenie na wyższych urzędnikach, a nie rozwijać dynamikę działań wśród załóg lotniczych" - stwierdziło brytyjskie Ministerstwo Obrony. 

"Choć Rosja dysponuje imponującym zestawem stosunkowo nowoczesnych i sprawnych odrzutowców bojowych, jej siłom powietrznym prawie na pewno nie udało się rozwinąć kultury organizacyjnej i umiejętności wymaganych od personelu, aby sprostać rosyjskim aspiracjom do prowadzenia nowoczesnej kampanii powietrznej w stylu zachodnim" - przekazano.

Czytaj więcej

Szef MSZ Włoch oskarża własną partię o "niedojrzałość" w kwestii Ukrainy

"Doprowadziło to do tego, że większy niż planowano ciężar działań spoczywa na wojskach lądowych, które stają się wyczerpane, oraz na zaawansowanych pociskach manewrujących, których zapasy prawdopodobnie się wyczerpują" - stwierdził brytyjski resort obrony.

Zdaniem wywiadu, w dotychczasowym konflikcie rosyjskie siły powietrzne nie osiągnęły wystarczających wyników, a "brak konsekwentnego dostarczania sił powietrznych jest prawdopodobnie jednym z najważniejszych czynników, które przyczyniły się do bardzo ograniczonego sukcesu kampanii rosyjskiej".

Według ministerstwa, rosyjskie siły powietrzne nie są w stanie uzyskać "pełnej przewagi powietrznej i działały w sposób niechętny do podejmowania ryzyka, rzadko przenikając głęboko za ukraińskie linie".

Według ministerstwa, niektóre z przyczyn trudności rosyjskich sił powietrznych są podobne do tych, z jakimi borykają się rosyjskie siły lądowe.