Roskomnadzor "zalecił" rosyjskim mediom w niedzielę, aby powstrzymały się od informowania o wywiadzie przeprowadzonym z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim

Poinformowano też, że wobec mediów, które przeprowadziły wywiad z ukraińskim przywódcą, zostało wszczęte śledztwo. Prokuratorzy zapowiedzieli, że w sprawie oświadczeń zawartych w wywiadzie i legalności jego publikacji zostaną wydane opinie prawne.

Czytaj więcej

Zełenski: Ukraina jest gotowa stać się państwem neutralnym

Roskomnadzor nie sprecyzował, o które chodzi media. W ostatnim czasie Zełenski rozmawiał z kilkoma dziennikarzami, a ostatnim wywiadem  jest ten, który przeprowadził rosyjski niezależny portal "Meduza" z siedzibą w Łotwie, oddając po jednym pytaniu dziennikarzom "Nowoj Gaziety", "Dożdia" i "Kommiersanta".

"Meduza", uznana w Rosji za "zagranicznego agenta", jest w Rosji zablokowana.

W wywiadzie Zełenski mówił m.in., że istnieje sposób na szybkie zakończenie wojny - spotkanie z Putinem "gdziekolwiek poza Rosją, Ukrainą i Białorusią", bo są to obecnie państwa skonfliktowane, a punktem wyjścia jest cofnięcie się Rosji do "miejsca w którym wszystko się zaczęło"..

Prezydent Ukrainy przyznał też, że nie do końca rozumie propozycję polskiego wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, który proponował wprowadzenie na teren Ukrainy "pokojowej misji". Stwierdził, że Ukrainie nie zależy na "zamrożeniu" konfliktu na jej terenie.