Z komunikatu ukraińskiego Sztabu Generalnego wynika, że Rosjanie po wstrzymaniu ofensywy w rejonie miasta Sumy próbują "przegrupować i przenieść jednostki" na inne obszary operacyjne.

"Jedna z batalionowych grup bojowych 1. Armii Pancernej wroga, która brała udział w walkach, została w pełni wycofana z Ukrainy na terytorium Federacji Rosyjskiej" - czytamy w komunikacie.

Jednocześnie Sztab Generalny ukraińskiej armii informuje, że "agresor nadal prowadzi uderzenia na infrastrukturę Charkowa oraz próbuje prowadzić działania ofensywne w kierunku miasta Izium".

Czytaj więcej

Zełenski: Ukraina jest gotowa stać się państwem neutralnym

Ukraiński Sztab Generalny po raz kolejny podaje, że "na kierunku wołyńskim jest wysoce prawdopodobne, iż w agresję przeciw Ukrainie zaangażują się siły zbrojne Republiki Białorusi". W komunikacie czytamy też, że w rejonie białoruskiego miasta Kalinkowicze pojawiły się rosyjskie rakiety balistyczne Iskander-M.

W komunikacie Sztabu Generalnego Ukrainy czytamy też, że Rosjanie nie prowadzili działań ofensywnych w rejonie Polesia, wycofując z tego rejonu na Białoruś jednostki, które poniosły znaczące straty w czasie działań ofensywnych. "W szczególności z rejonu Kijowa wycofano 2 batalionowe grupy bojowe z 106. Dywizji Powietrzno-Desantowej na terytorium Białorusi" - czytamy w komunikacie.

W rejonie białoruskiego miasta Kalinkowicze pojawiły się rosyjskie rakiety balistyczne Iskander-M

Sztab Generalny armii Ukrainy podaje też, że w rejonie Donbasu "nadal głównym celem rosyjskich najeźdźców jest osiągnięcie administracyjnych granic obwodów donieckiego i ługańskiego".

Komunikat Sztabu Generalnego armii Ukrainy informuje też o dużych stratach rosyjskiej armii. "Według dostępnych informacji, w ciągu ostatnich pięciu dni, około 600 ciał żołnierzy zabitych na Ukrainie przetransportowano do jednostek wojskowych w obwodzie niżnonowogrodzkim. Większość zabitych służyła w 47. Gwardyjskiej Dywizji Pancernej w i 1. Gwardyjskiej Armii Pancernej" - czytamy.