Stało się. Karol Nawrocki przeszedł do historii. I nie jest to rola zaszczytna. Jego decyzja o odebraniu orderu Wołodymyrowi Zełenskiemu i reakcja Ukraińców  to najgłębszy kryzys w relacjach Warszawy z Kijowem od momentu uzyskania przez państwo ukraińskie niepodległości. Zamazuje wiele; między innymi szczególne relacje, jakie mieliśmy z Ukrainą jako pierwsze państwo, które uznało niepodległość najbliższego sąsiada, czy jako społeczeństwo, które pospieszyło z niezwykłą pomocą w pierwszych dniach po agresji z lutego 2022 r..

Decyzja ta jest jednak przede wszystkim poważnym krokiem wstecz na ścieżce pojednania z narodem ukraińskim, co było motywem przewodnim polskiej polityki zagranicznej przez ostatnie trzydzieści lat i politycznym testamentem wielu wielkich Polaków z Jerzym Giedroyciem na czele.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Nawrocki odbiera Orła Białego Zełenskiemu. Zła decyzja w złym czasie

Decyzja Nawrockiego to obraźliwy gest wobec prezydenta Ukrainy

Pominę mój ewidentnie negatywny stosunek do decyzji Zełenskiego o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” jednej z ukraińskich jednostek. To było igranie z historią i polską emocją patriotyczną. Krok zły i niepotrzebny. Tyle że decyzja Nawrockiego to – w moim przekonaniu – akt dużo gorszy. Obraźliwy wobec prezydenta walczącego narodu i samego narodu, o czym świadczy reakcja innych udekorowanych polskimi orderami Ukraińców, którzy zdecydowali się na ich zwrot. Czyż nie należało się tego spodziewać? Ostrzegałem przed tym.

Jak rozumiem decyzję Karola Nawrockiego? To ukłon wobec części środowisk politycznych, które szukają swojej siły w historycznym rewanżyzmie, nacjonalizmie i ksenofobii. To środowiska antyeuropejskie i niechętne idei solidarności z innymi narodami. To zarazem plunięcie w twarz ludziom, milionom ludzi, którzy całe dekady poświęcili na budowę dobrych sąsiedzkich relacji z Kijowem, Berlinem, Tel Awiwem, Paryżem, Pragą, Bratysławą.

Czytaj więcej

Zełenski odesłał Order Orła Białego. Pokazał zdjęcia przesyłki

Nawrocki wejdzie do podręczników historii jako destruktor, nie budowniczy

Karol Nawrocki chciał zostać gwiazdą ksenofobów i został. Ale niech wie: decyzję podjął w swoim imieniu, ale nie moim. Ja się pod nią nie podpisuję. Dlaczego? Bo mam inną wizję prezydentury mojej ojczyzny. Wedle mojego przekonania prezydent winien budować relacje  z sąsiadami, a nie destruować. Nawrocki wejdzie do podręczników historii jako destruktor, nie budowniczy.

Czytaj więcej

Nawrocki dał Zełeńskiemu czas na zmianę decyzji. Kulisy gry wokół Orderu Orła Białego

Ciekawi mnie dziś stanowisko w sprawie kryzysu członków Kapituły Orderu Orła Białego. Całego tego zasłużonego grona z Zofią Romaszewską, Michałem Kleiberem, Bronisławem Wildsteinem na czele. Pytam publicznie, czy podpisują się pod tą decyzją? Jak ją rozumieją? Czy podzielają wizję polityki pana prezydenta? I czy chcą dalej zasiadać w tym gronie? Opinia publiczna winna się o tym dowiedzieć.