Spór dotyczy sposobu legitymizacji działań dobrej zmiany. Radykalne skrzydło w obozie władzy, ze Zbigniewem Ziobrą włącznie, przekonywało, że to całkowite zerwanie z tradycją ustrojową III RP jest rzeczywistą wolą suwerena. Reformy mniej radykalne to – by użyć słów Ziobry z wywiadu dla tygodnika „Sieci" – działania pozorne.
Wiele wskazuje na to, że Andrzej Duda zakwestionował takie rozumowanie. I okazuje się, że ta decyzja znajduje uznanie w oczach Polaków. Wbrew tezom Ziobry i tych, którzy zachęcają PiS do przyjmowania jak najostrzejszego kursu, weta prezydenta dobrze ocenia połowa wyborców PiS, a tylko co piąty podchodzi do nich krytycznie. Co drugi wyborca PiS ma zatem poglądy umiarkowane, a 20 proc. to radykałowie. Zarazem aż 30 proc. nie potrafi ocenić decyzji Dudy dobrze ani źle. I to te osoby są dziś przedmiotem rozgrywki nazywanej wojną na górze.