„Federacja Rosyjska proponuje przeprowadzenie konsultacji jak można najszybciej i oczekuje pilnej odpowiedzi USA, co do daty i miejsca przeprowadzenia konsultacji" - cytuje komunikat WTO gazeta Wiedomosti.
Agencja Reuters dowiedziała się, że Rosja domaga się od USA za pośrednictwem WTO wypłaty odszkodowania za cła zaporowe. Z podobnymi wnioskami wystąpiły Chiny, Indie i Unia. Biały Dom broni się tym, że cła zaporowe wprowadzone zostały by chronić bezpieczeństwo kraju i nie łamią zasad WTO.
Jednak Unia, Chiny, Rosja, Indie są zdania, że takie bariery wymagają rekompensaty ze strony USA, dla największych krajów - eksporterów. Rosjanie oczekują obniżenia stawek nie tylko na stal i aluminium, ale też na inne rosyjskie towary.
Jeżeli konsultacje nie przyniosą wyników, to Rosja ostrzega, że wprowadzi własne cła chroniące rynek - dowiedziała się agencja Nowosti.
Na amerykańskich cłach najwięcej stracili rosyjscy oligarchowie posiadający koncerny stalowe (Severstal - Aleksiej Mordaszow), Władimir Lisin (NLMK), Aliszer Usmanow (Metałłoinvest), Władimir Potanin (Norylski Nikiel).
A przede wszystkim Oleg Deripaska - aluminiowy Rusal. Tutaj jednak zaporowe cła zbiegły się z objęciem koncernu i jego głównego udziałowca sankcjami USA.
Koncern ten stracił na wartości rynkowej ok. 70 proc. i według agencji Moodys - 3 maja US Rusal ogłosi pełną niewypłacalność. Rusal dziś ogłosił przerwanie dostaw aluminium do Japonii, z powodu amerykańskich sankcji. Kreml może tymczasowo nacjonalizować Rusal, by uratować koncern zatrudniający 65 tys ludzi.