Reklama

Krym dobija Rosję

Krymskiego eldorado nie ma. Dwa lata po aneksji półwyspu rosyjska gospodarka ledwo dyszy.
Krym dobija Rosję

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Gdy 1 marca 2014 r. samozwańczy premier Republiki Autonomicznej Krymu zwrócił się do Rosji o bratnią pomoc, a rosyjskie władze w odpowiedzi zgodziły się na użycie sił zbrojnych na terytorium Ukrainy, nastroje w Moskwie były mocarstwowe. Dwa lata później minister finansów Anton Siłuanow ostrzega rodaków, że „należy przygotować się na niełatwe czasy".

Zebrane przez „Rzeczpospolitą" raporty ośrodków analitycznych, opinie ekonomistów i dane pokazują przygnębiający obraz kraju. Rubel jest rekordowo słaby, a płace realne tylko w ubiegłym roku spadły o 9 proc.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Gospodarka
Szok naftowy nie taki groźny? Eksperci: gospodarki wschodzące zaskakująco odporne
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Gospodarka
Fitch: Weto Nawrockiego do ustawy o SAFE uwypukla ryzyka dla finansów publicznych
Gospodarka
Grzegorz Maliszewski: Należałoby skupić się na racjonalizacji wydatków
Patronat Rzeczpospolitej
Od danych do decyzji. Statystyka dla przedsiębiorstw i gospodarki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama