Uleczenie ukraińskiej gospodarki z trwającego już 18 miesięcy kryzysu wciąż jest jednak niepewnym i powolnym procesem. Napięta sytuacja we wschodnich regionach, wywołana ciągłymi walkami z prorosyjskimi separatystami, oraz odcięcie dopływu zagranicznego kapitału wciąż wstrzymują rozwój w wielu sektorach na Ukrainie, w tym w budownictwie.

Ukraiński deweloper TMM zapowiada jednak, że w 2016 r. zakończy się trwająca już wiele lat seria spadków na krajowym rynku nieruchomości, wywołana napięciem politycznym w kraju. W 2015 r. firma deweloperska doświadczyła aż 24-proc. spadku przychodów do 328 mln hrywien.

– W bieżącym roku nie spodziewamy się już dalszych spadków przychodów, ponieważ ożywienie na krajowym rynku nieruchomości jest coraz większe i, o ile sytuacja polityczna i militarna na Ukrainie nie ulegną pogorszeniu, będziemy doświadczać stopniowych wzrostów – twierdzi dyrektor generalny TMM, Mykola Tolmachov.

W ubiegłym roku waluta krajowa, hrywna, deprecjonowała względem dolara aż o 34 proc., z kolei w pierwszym kwartale bieżącego roku - już o 8 proc. - Na skutek deprecjacji hrywny obniżyły się ceny nieruchomości w dolarach i euro, co było jedną z przyczyn spadku przychodów – uważa Tolmachov.

– Kolejną była również tendencja klientów do kupowania mniejszych mieszkań w związku ze wzrostem kosztów utrzymania – dodaje.

W 2013 r. firma deweloperska z siedzibą w Kijowie poniosła stratę netto w wysokości 20,7 mld dol. W 2014 r. powiększyła się ona natomiast do 21,5 mld dol., z kolei w pierwszej połowie ubiegłego roku wyniosła 6 mld dol.