Donald Trump już w zasadzie wygrał w prezydenckich prawyborach Partii Republikańskiej.
- Wygląda na to, że ma on jako jedyny szansę zyskać największą ilość głosów elektorskich by zyskać nominację – mówi Bielecki, ale jego dwaj kontrkandydaci - Ted Cruz i John Kasich - robią wszystko by uniemożliwić mu zdobycie brakujących głosów. Jeśli nie zdobędzie wymaganej liczby głosów, to o nominacji zdecyduje konwencja w Cleveland a aparat partyjny Partii Republikańskiej jest zdecydowanie przeciwny Donaldowi Trumpowi, uważający go za człowieka nieodpowiedzialnego i groźnego.
- Jest jeszcze rzecz ważniejsza. Według wszelkich sondaży nie ma on szans na wygranie z Hillary Clinton jesiennych wyborów prezydenckich - podkreśla Bielecki. A Hillary Clinton ma nominację w zasadzie w kieszeni. Trump może doprowadzić do trzeciej z kolei porażki Republikanów w wyścigu do Białego Domu.
Ale co jeśli Trump otrzyma nominację i wygrywa wyboru. Co to oznacza dla gospodarki światowej i amerykańskie.
– To jest człowiek kompletnie nieprzewidywalny – podkreśla Bielecki, mówiąc że Trump debatę o gospodarce przeciągną w stronę hasła protekcjonizmu.
Jest on zdecydowanym przeciwko TTIP oraz umowy o wolnym handlu z krajami Pacyfiku. – Uważa, że trzeba renegocjować wszelkie umowy międzynarodowe, bo to one sprawiają, że w USA znikają miejsca pracy. - Trump zapowiada, że chce zmusić Chiny do aprecjacji juana, a z Rosją twierdzi że zawrze "deal", ale nie mówi jaki - podkreśla Bielecki.
Ta postawa Trumpa jest o tyle dziwna, że gospodarka amerykańska, która rozwija się znacznie szybciej niż europejska, bardziej zyska na umowie o wolnym handlu.
Pytanie tylko kto zyskuje konkretnie. W USA nastąpiła mocna polaryzacja dochodów.
Wąska grupa miliarderów kontra dużej grupie której żyje się raczej średnio. Zagrożona jest klasa średnia. Elektoratem Trumpa są głównie mężczyźni w wieku 50-60 lat i niezbyt wysokim wykształceniu, głównie pracownicy przemysłu, którzy boją się o swoje miejsca pracy.
To paradoks, ponieważ miliarder Trump to dla nich "obcy człowiek".
- Amerykanie stawiają na ludzi sukcesu. Trump potrafił rozkręcić firmę swojego ojca. Jeśli to mu się udało to będzie potrafił rozkręcić gospodarkę USA - podkreśla Bielecki, dodając że sam Trump fatalnie traktuje swoich pracowników. W Las Vegas to on płaci najniższe stawki pracownikom hoteli i kasyn. Poza tym paradoksem jest tez to, że sam Trump korzysta na globalizacji i umowach międzynarodowych inwestując w Europie i Azji.
Jednak Donald Trump znakomicie wyczuwa nastroje ludzi - wie jak do nich mówić i wie co chcą usłyszeć.
- Trump jest też postrzegany jako przeciwnikiem establishmentu, podobnie jak Bernie Sander, ale Trump potrafi to wykorzystać dużo lepiej niż jego kontrkandydaci - podkreśla Jędrzej Bielecki.
Jeśli wygra Hillary Clinton to porozumienie TTIP nie jest zagrożone. Jeśli wygra Trump to układzie możemy zapomnieć, ale z drugiej strony nie wiadomo z kim Trump zamierza rządzić, jak będzie wyglądać jego administracja i jakie ma plany.
- Trump to wielka niewiadoma dla Polski - uważa Bielecki i dodaje, że dla Polski najlepiej byłoby by wygrała Hillary Clinton. Na to jednak musimy poczekać do listopada.