W Brukseli rośnie poparcie dla pomysłu umorzenia części długów Grecji. Niemiecki dziennik dowiedział się z anonimowych źródeł, że w UE pojawia się coraz więcej głosów, że Grecja nie poradzi sobie z obecnym zadłużeniem, a umorzenie części długów będzie "nieuniknione". Zdania są jednak mocno podzielone kiedy zdecydować się na darowanie długów.
Cześć analityków uważa, że już w tym roku trzeba będzie rozważyć umorzenie części Greckich długów. Większość jednak uważa, że taki moment powinien nadejść dopiero za kilka lat, kiedy minie "zagrożenie, że także inne kraje w kryzysie zaczną liczyć na umorzeniem ich długów".
Ogólne zadłużenie Grecji wynosi obecnie 320 mld euro. Już w 2012 roku grecki rząd skorzystał z umorzenia ok 107 mld euro.
EBC nie weźmie udziału w umorzeniu
Europejski Bank Centralny jednak wyklucza jakikolwiek udział w umarzaniu greckich długów. Jeden z dyrektorów EBC Benoit Coeure powiedział francuskim mediom, że europejskiemu "bankowi nie wolno tego robić" ze względu na europejskie prawo oraz ewentualne zarzuty o nielegalne finansowanie.
"Die Welt", powołując się na "dobrze poinformowane kręgi w Brukseli" twierdzi, że Grecja nie ma tez najmniejszych szans, by w najbliższym czasie wrócić na europejskie rynki finansowe. Dlatego też nowa linia kredytowa w wysokości 10,9 mld euro nie ma sensu, ponieważ pieniądze szybko by się skończyły nie osiągając zamierzonego celu wsparcia greckiego systemu finansowego - podkreśla dziennik.
Obecny program pomocowy powinien trwać co najmniej do końca lutego 2015 roku. Po nim Grecja powinna otrzymać trzeci pakiet pomocowy o wartości ok 20 mld euro.
Umorzyć połowę greckich długów
Za umorzeniem greckich długów jest m.in. niemiecki ekonomista i prezes berlińskiego Instytutu Badań nad Gospodarką (Deutsches Institut für Wirtschaftsforschung, DIW) Marcel Fratzscher, który uważa, że Grecji należy darować połowę długów. - Powinniśmy rozpocząć debatę na ten temat - powiedział Fratzscher mediom. Oczywiście umorzenie nie może być bezwarunkowe - rząd w Atenach musi się zobowiązać do dalszych reform.
- To oznacza, że Grecji zostanie podarowanych 120 mld euro. Dla niemieckich wierzycieli oznacza to stratę od 40 do 50 mld euro - podkreśla szef DIW, dodając, że taka suma jest dla Niemców "do przyjęcia".
Niemieckie media wątpią jednak by rząd w Berlinie zgodził się na takie posunięcie, ponieważ 50 mld euro to więcej niż rząd federalny wydaje rocznie łącznie na edukację, badania i obronę. Niemieccy podatnicy mogliby nie przyjąć tego posunięcia ze zrozumieniem.
Alternatywą dla umorzenia długów ma być "Grexit" - wyjście Grecji ze strfy euro, dobrowolne lub przymusowe. Ten pomysł ma jednak nadal więcej przeciwników niż zwolenników, zwłaszcza w Unii.
Syriza nie chce reform, chce umorzenia
W Grecji 25 stycznia odbędą się wybory parlamentarne - przypomina "Die Welt". Według sondaży największe szanse na wygraną ma lewicowa partia Syriza. Jej lider Alexis Tsipras chce po wygranej negocjować z Unią Europejską oraz Międzynarodowym Funduszem Walutowym umorzenie części długów. Zapowiada też wycofanie się z części bolesnych dla Greków reform finansowych i gospodarczych.