Obywatele Białorusi sprzedają dużo więcej waluty aniżeli kupują - wynika z opublikowanych najnowszych danych banku narodowego. W ciągu ośmiu miesięcy Białorusini wymienili na gotówkę w bankowych kantonach 5,036 mld dol. a kupili 3,868 mld dol., czyli o 1,168 mld dol. mniej niż sprzedali. Świadczy to, że ludzie opróżniają swoje domowe skrytki ze zgromadzonych tam zasobów walutowych.

Eksperci podkreślają, że Białorusini przejadają oszczędności. W tym roku przejedli już 15 proc. zgromadzonych środków czyli 1,5 mld dol. Z miesiąca na miesiąc rośnie wielkość sprzedawanych przez ludzi walut. W sierpniu było to 670,4 mln dol.

- W ostatnich latach ludność przede wszystkim skupowała walutę. Wiemy że w bankach ludzie mają na kontach walutowych i rublowych ok. 10 mld dol.. Szacujemy, że drugie tyle chowają w pończochach. Spadek dochodów (zarobków) Białorusinów oraz niechęć do zmniejszania poziomu konsumpcji skutkuje sięganiem po walutowe oszczędności - przyznaje Wadim Josup starszy analityk firmy Alpari, cytuje portal Chartia97.

Co tyczy się gotówkowych i bezgotówkowych transakcji bankowych, to zaczyna dominować sprzedaż i kupno gotówki. Wyprzedawanie się Białorusinów z dewiz już poprawiło stan rezerw złoto-walutowych kraju. Na 1 wrześnie zwiększyły się (wg. danych MFW) o 82,3 mln dol. do 4,7 mld dol.

Bank centralny wyjaśnia to właśnie napływem walut ze sprzedaży obligacji walutowych przez resort finansów; a także zakupy dewiz na giełdzie oraz wpływami z ceł za ropę i produkty naftowe.