– Czeka nas teraz czwarta rewolucja przemysłowa. Jest zarazem pierwszą, w której od początku jesteśmy w stanie brać aktywny udział – zaznaczył Wiktor Namysł, partner zarządzający McKinsey & Company, autor raportu. Jak stwierdził, cyfryzacja ma wpływ na globalizację polskiej gospodarki. Nasza produktywność jest jednak niższa niż w zachodniej Europie. – Cyfryzacja pomoże nam tę lukę zamknąć – mówił Namysł.
Według Agnieszki Hryniewicz-Bieniek, dyrektor w Google Poland, w cyfryzacji i kompetencjach pracowników Polska wypada blado na tle Unii Europejskiej.
– To obszar wymagający największej poprawy. Nie da się być gospodarką cyfrowo rozwiniętą, jeżeli brakuje pracowników o konkretnych umiejętnościach – powiedziała Hryniewicz-Bieniek.
Jak stwierdził Jacek Łęgiewicz, dyrektor w Samsung Electronics Polska, kompetencje cyfrowe, które musimy zbudować, nie dotyczą jedynie absolwentów studiów technicznych. – One są potrzebne w każdym zawodzie – stwierdził Łęgiewicz.
Zdaniem Jacka Olechowskiego, prezesa Mediacap, nie należy mieć nadziei, że zaczniemy nadganiać dystans do Europy Zachodniej tym, iż nasze przestarzałe sektory będą się teraz gwałtownie cyfryzować.
– To nowe i nowoczesne branże, które sobie nieźle radzą, mają nabierać w gospodarce coraz większego znaczenia – mówił Olechowski. Przykładem jest branża nowoczesnych usług biznesowych. – Sektor usług wspólnych zrzesza ponad 180 firm i jest drugim pod względem wielkości sektorem dającym zatrudnienie w Polsce – stwierdził Janusz Dziurzyński, dyrektor w Procter & Gamble.
Według Doroty Dąbrowski, dyrektora w Amerykańskiej Izbie Handlowej w Polsce, w rozwoju cyfryzacji pomaga otwartość kraju na inwestorów zagranicznych. To sprawia, że rozwijamy gospodarkę, a pracownicy tych firm mogą się stykać z najnowszymi rozwiązaniami i nabytą wiedzę wykorzystywać także w innej pracy.