Przez większą część pierwszej połowy czwartkowej sesji WIG20 świecił na zielono. Rósł nawet o blisko 0,7 proc., do 2528 pkt. Na półmetku handlu indeks ten traci już jednak 0,4 proc. i oscylował wokół okrągłego poziomu 2500 pkt. W drugiej połowie handlu spadki jeszcze przyspieszyły przez co ostatecznie indeks grupujący 20 największych krajowych spółek stracił ostatecznie 0,8 proc. i zatrzymał się na poziomie 2491 pkt.

W czwartek warszawska giełda była jedną z najsłabszych w Europie. Główne zachodnioeuropejskie parkiety przez cały dzień świeciły na zielono. W momencie zakończenia handlu w Warszawie niemiecki DAX zyskiwał 0,9 proc., zaś francuski CAC40 rósł o 0,5 proc.

Na krajowym parkiecie kiepsko radziły sobie również najmniejsze spółki. sWIG80 stracił 0,8 proc. Tym samym był to największy dzienny spadek tego indeksu od 12 czerwca, gdy spadł o 1,4 proc. Lepiej prezentowały się rynkowe średniaki bowiem mWIG40 zyskał 0,1 proc.

W gronie WIG20 najlepiej prezentowały się JSW, Eurocash i Tauron. Antybohaterem była z kolei spółki CCC. Akcje obuwniczego giganta potaniały o 5,7 proc. do 272,25 zł. Inwestorzy negatywnie odebrali informację o tym, że CCC sprzedało z dnia na dzień 2 mln nowych akcji po 265 zł za walor. Z tego tytułu pozyska 530 mln zł na rozwój sklepów stacjonarnych i e-commerce. Obniży też wskaźnik długu netto do EBITDA grupy.

Królem sesji był z kolei CD Projekt. Akcje dewelopera gier komputerowych podrożały o 9,8 proc., do 90,01 zł. Tak wyraźna zwyżka jest reakcją na publikację bardzo dobrych wyników za II kwartał. Spółka miała 155,5 mln zł przychodów, 91,8 mln zł EBITDA oraz 73,3 mln zł zysku netto.

W czwartek jedynie cztery firmy wyznaczyły, co najmniej roczne szczyty notowań. Mowa o spółkach: CD Projekt, Emperia, Dino Polska oraz Atal. Analogicznie, w co najmniej rocznym dołku znalazło się 12 emitentów. W tym niechlubnym gronie są m.in: Elkop, Global Cosmed, Mex Polska, Polwax, Qumak, Unimot, Vistal oraz Wirtualna Polska.