– Złożyliśmy już wszystkie nasze wnioski, liczymy na dotację ok. 200 mln zł. Wiemy, ile jest do podziału i że wnioski złożą też inni, ale mamy nadzieję, że nasze projekty okażą się najlepsze – mówi „Rz” Stanisław Gajos, prezes KHW.
Resort gospodarki potwierdza: na razie wpłynęły wnioski tylko od KHW, ale czas na ich składanie upływa 6 września. Chodzi o 400 mln zł na inwestycje początkowe, m.in. w nowe złoża, na które po raz ostatni godzi się Bruksela (od przyszłego roku możliwe będzie tylko dotowanie zamykania kopalń) – dofinansować można do 30 proc. inwestycji rozpoczętych po 1 stycznia 2010 r.
Z pisma Ministerstwa Gospodarki przesłanego „Rz” wynika, że spodziewa się ono wniosków od wszystkich spółek węglowych. Potwierdza też informacje „Rz” sprzed kilku tygodni – wartość wniosków przekroczy znacznie wartość dotacji. Według szacunków „Rz” o około 200 mln zł.
– Przygotowaliśmy 18 projektów, chcemy starać się o ok. 200 mln zł – mówi Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej.
[wyimek]3 mld zł chcą zainwestować w 2010 r. kopalnie węgla kamiennego[/wyimek]
Jastrzębska Spółka Węglowa wstępnie chce pozyskać ok. 100 mln zł dotacji na cztery projekty, m.in. budowę najgłębszego w Polsce (1290 m) miejsca wydobycia w kopalni Budryk (ta inwestycja jest warta prawie 1 mld zł). Kompania i JSW zapewniają, że zdążą z wnioskami przed 6 września.
Czy prywatna Bogdanka ruszy po dotacje? – Inwestycja w nowe pole Stefanów jest inwestycją początkową. Spółka jest zainteresowana każdymi środkami, gdyż wie, że na Stefanów tylko w tym roku wyda 800 mln zł – mówi „Rz” Tomasz Zięba, rzecznik Bogdanki.
Z szacunków „Rz” wynika, że pieniądze trafią do spółek najwcześniej z końcem października. Jeśli firmy nie wydadzą ich do końca roku – środki przepadną. Dlatego kopalnie przyznają, że pieniądze pójdą głównie na refinansowanie już rozpoczętych prac.