Na podstawie dostępnych już zazwyczaj danych półrocznych, tworzone są kalkulacje możliwych do wypracowania w roku bieżącym wyników. Już bez zbytniego naciągania będzie można nazywać je szacunkami, nie zaś tylko prognozami.
Prognozy wyników roku następnego będą w sposób zrozumiały o niebo dokładniejsze od tych przygotowywanych wiosną. Oczywiście zmiana parametrów i wskaźników makro to nie wszystko. Jesteśmy w zupełnie innym miejscu, jeśli chodzi o temat ryzyka politycznego. W dodatku tym razem najważniejsze zmiany nie dotyczą już przetasowań na obrzeżach interesującego nas świata i nie zamykają się lokalnymi konfliktami gdzieś daleko.
W ostatnich miesiącach przekonaliśmy się, że poziom frustracji wywołany forsownym oszczędzaniem wybuchać może w postaci zamieszek – nie tylko w „temperamentnych" krajach południowych. Trudno też sobie przypomnieć, kiedy to ostatnio świat z tak zapartym tchem wyczekiwał do ostatniej chwili warunków zgody politycznej na zwiększenie poziomu zadłużenia największej gospodarki z jakichś 100 proc. do 120 proc. jej PKB. Bliżej domu też było ciekawie. Dogadana i zatwierdzona długofalowa pomoc dla jednego z członków pewnego bardzo elitarnego klubu okazała się nagle mocno niepewna, rozbita na kolejne transze sukcesywnie obwarowywane mnożącymi się warunkami. W konsekwencji niżej zaczęto wyceniać poziom solidarności w owym klubie.
*
Świat się bardzo mocno zmienił. Jak bardzo – przekonamy się już niedługo, gdy publikowane będą kolejne opracowania wspominanych już wyżej renomowanych międzynarodowych instytucji. Warto już dziś poszukać czegoś solidnego, żeby było się czego złapać, kiedy organizm zacznie ostro reagować na nowe oceny wiarygodności krajów, jakie mogą pokazać nam firmy ratingowe. Ich rola jest piekielnie niewdzięczna. Im bardziej świat koncentruje się na coraz węższym zestawie dostępnych ocen, tym bardziej natychmiastowa i częstokroć skurczowa jest reakcja na prezentowane zmiany.
Ba, ostatnio klimat do takich zmian był wyjątkowo korzystny. W coraz bardziej niepewnych czasach mnożyły się zachęty do korzystania z opracowań podmiotów cieszących się jak największą renomą. Zachęcały do tego również nadzory, które na co dzień próby outsorcingu oceny ryzyka kredytowego na zewnątrz tropią z pełną bezwzględnością. Z kolei reakcje rynku stały się natychmiastowe i idealnie skorelowane ze zmianą ratingu.