Reklama

Mniej ważne, co radzą istotne, jak uzasadniają

Ponad połowa raportów wydanych w sierpniu i we wrześniu przez biura maklerskie zaleca kupowanie akcji.

Publikacja: 09.10.2014 02:31

Mniej ważne, co radzą istotne, jak uzasadniają

Foto: Fotorzepa/Grzegorz Psujek

Wśród rekomendacji dla spółek giełdowych wydanych w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przeważają optymistyczne (58 proc.); eksperci zalecają kupno, akumulowanie bądź przeważanie w portfelu papierów danej firmy. Mniej niż jedna trzecia (30 proc.) raportów zaleca neutralne podejście, a 12 proc. zawiera negatywne opinie na temat spółek i radzi sprzedać akcje lub zredukować ich udział w portfelu.

Na podstawie rekomendacji można więc stwierdzić, że według analityków w ciągu najbliższych 12 miesięcy na giełdzie będzie można zarobić. Akcjom mogą sprzyjać obniżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Większość ekonomistów spodziewa się, że jeszcze w tym roku stopy spadną nawet o 0,75 pkt proc. Gdyby do tego doszło, stopa referencyjna zmalałaby z obecnych 2,5 do 1,75 proc. Część biur maklerskich rekomenduje przede wszystkim zakup akcji spółek przemysłowych, które najwięcej mogą skorzystać na obniżce kosztów pieniądza.

O spółkach przemysłowych pozytywnie...

Zdaniem analityków Domu Maklerskiego mBanku spadek stóp procentowych pozytywnie przełoży się na konsumpcję, branżę deweloperską oraz popyt na dobra trwałe. Dodatkowym czynnikiem wspierającym spółki przemysłowe powinien być wzrost nakładów na budownictwo infrastrukturalne z nowej puli środków unijnych.

Dlatego faworytami ekspertów z DM mBanku są spółki z branży metalowej, np. Cognor, który powinien skorzystać na ożywieniu w budownictwie, czy Impexmetal (wzrost rentowności produkcji blachy aluminiowej). W sierpniu DM mBank wydał dla Impexmetalu rekomendację kupuj. Analitycy wierzą też m.in. w takie firmy, jak Feerum (producent elewatorów zbożowych) czy Fasing oraz Kopex (spółki z branży górniczej). Ich zdaniem potencjał wzrostowy mają również akcje Elementalu (recykling i obrót surowcami wtórnymi), Grajewa (producent płyt meblowych i oklein) i Libetu (producent kostki brukowej).

12 proc. rekomendacji wydanych w ostatnich tmiesiącach zaleca sprzedaż lub redukcję akcji

Reklama
Reklama

Eksperci DM mBanku podkreślają, że polskie spółki przemysłowe są o 19–30 proc. tańsze od tych z rynku światowego czy europejskiego. To kolejny argument przemawiający za inwestycją w wybrane firmy z tego segmentu.

Rekomendację kupuj otrzymały z biur maklerskich także spółki z branży budowlanej, takie jak Budimex czy Instal Kraków. Pozytywnie został oceniony producent aluminiowych stopów odlewniczych Alumetal, który w tym roku zadebiutował na giełdzie, a także Grupa Kęty zajmująca się przetwórstwem aluminium.

...i negatywnie

W grupie spółek przemysłowych są również takie, których lepiej unikać. Według raportów DM mBanku inwestorzy powinni z dużą ostrożnością traktować: Alchemię, Boryszew, Polską Grupę Odlewniczą czy PKM Duda. Inne biura maklerskie wydały negatywne rekomendacje m.in. dla akcji: Agory, Eurocashu, Domu Development, Grupy Azoty, JSW, Polic oraz TVN. DM BDM zwraca uwagę na Police oraz Grupę Azoty. Akcje pierwszej spółki poszybowały do 23,4 zł, podczas gdy analitycy szacują ich wartość docelową na 12,9 zł. Wysoką wycenę rynkową, 64 zł, osiągnęły też papiery Grupy Azoty; cena docelowa podana przez DM BDM w rekomendacji to 44,7 zł.

Duże firmy, większe zainteresowanie

Najwięcej rekomendacji z sierpnia oraz września 2014 r. dotyczyło takich spółek, jak: Pekao (pięć), PKO BP (cztery), PKP Cargo (cztery), KGHM (cztery), BZ WBK (trzy) oraz Agora (trzy). Biura maklerskie badają więc przede wszystkim największe firmy notowane na warszawskiej giełdzie.

Najbardziej spójne zalecenia zostały wydane dla banków: BZ WBK (neutralnie i trzymaj) i Getin Noble (dwa razy kupuj) oraz dla agencji zatrudnienia Work Service (dwa razy kupuj). Z kolei dosyć różne są rekomendacje dla miedziowej spółki KGHM czy dla ubezpieczyciela PZU.

W dalszy wzrost cen akcji KGHM wierzą analitycy Espirito Santo oraz Domu Maklerskiego PKO BP. Według nich cena tych papierów przekroczy w ciągu najbliższego roku 150 zł. Natomiast neutralne nastawienie do KGHM mają eksperci z Wood & Company; ostatnio podnieśli rekomendację ze sprzedaj do trzymaj.

Reklama
Reklama

Analitycy Espirito Santo radzą kupować akcje PZU. Ich zdaniem cena docelowa wyniesie 530 zł. W końcu września papiery tej spółki kosztowały 478 zł, co oznacza, że potencjał wzrostowy wynosi ok. 11 proc. Zupełnie odmienne zdanie na temat akcji tego towarzystwa ubezpieczeniowego mają analitycy Credit Suisse First Boston. Według nich akcje PZU za rok będą warte mniej niż dzisiaj, bo tylko 471 zł. Dlatego wydali rekomendację poniżej rynku.

Trzeba mieć ?własne zdanie

Dlaczego opinie analityków na temat tych samych spółek często są inne? Rozbieżności wynikają z tego, że w analizach przyjmowane są inne parametry (np. prognozowany wzrost przychodów, cena surowców używanych w produkcji ). Stąd różne wyceny spółek i docelowa cena akcji.

Podejmując decyzje inwestycyjne, trzeba pamiętać, że średnio tylko co druga rekomendacja się sprawdza. Dlatego największą wagę należy przywiązywać do części analitycznej raportu. Na jego podstawie trzeba samemu wyciągać wnioski dotyczące przyszłego potencjału danej spółki. Rekomendację lepiej traktować jako wskazówkę, a nie wyrocznię.

Co zawiera raport

Na pierwszej stronie raportu (przeważnie w prawym górnym rogu) podane jest zalecenie dotyczące akcji spółki (np. kupuj, akumuluj, trzymaj, sprzedaj), cena danego papieru na giełdzie w dniu wydania rekomendacji oraz cena docelowa.

? Aby ustalić cenę docelową, analitycy muszą wycenić spółkę. Najczęściej robi się to dwiema metodami: DCF (zdyskontowanych przepływów pieniężnych) oraz metodą porównawczą. Pierwsza z nich polega na określeniu, jakie strumienie gotówki zasilą spółkę w przyszłości i ile te przypływy gotówki są obecnie warte. Zaletą tej metody jest to, że uwzględnia przyszłe wyniki finansowe, natomiast wadą, że prognozy analityka są oparte na subiektywnej ocenie. Bardziej obiektywna jest metoda porównawcza. Polega ona na wycenie akcji spółki na podstawie porównania jej wskaźników rynkowych z innymi spółkami z branży. Brane są pod uwagę bieżące wyniki spółki. Ponieważ przyszłe wyniki mogą się znacznie różnić od obecnych, analitycy najczęściej wyceniają spółki na podstawie obu metod. Na przykład jeśli według metody porównawczej wycena akcji wynosi 30 zł, a według metody DCF – 20 zł, cenę docelową można ustalić jako średnią; wyniesie wtedy 25 zł (obie metody są traktowane równorzędnie). Jeśli cena rynkowa, czyli ta, po której można kupić akcje na giełdzie, jest znacząco niższa od ceny docelowej, wydawane są rekomendacje np. kupuj lub akumuluj.

? Raport jest aktualizowany, kiedy pojawią się nowe zdarzenia i informacje mające znaczący wpływ na wyniki spółki.

Reklama
Reklama

? Najczęściej analitycy oceniają największe i najbardziej płynne spółki giełdowe, wchodzące w skład WIG20. Mniejsze firmy wzbudzają zainteresowanie na ogół tylko wtedy, gdy dobrze rokują na przyszłość.

Jak interpretować zalecenia

W rekomendacjach podawana jest cena docelowa, którą akcje spółki powinny osiągnąć mniej więcej za 12 miesięcy, chociaż są też rekomendacje wydawane na dziewięć miesięcy.

? Rekomendacja obowiązuje najczęściej przez rok ?lub do wydania przez ?analityka kolejnej ?rekomendacji.

? Każdy dom maklerski stosuje własną interpretację zaleceń dotyczących postępowania z akcjami. Dlatego aby dokładnie zrozumieć, jakie zalecenie wydał analityk, należy się zapoznać ze słownikiem zamieszczonym na końcu raportu.

? Ipopema na przykład wydaje trzy rodzaje rekomendacji. „Kupuj" oznacza, że inwestycja w akcje w ciągu 12 miesięcy przyniesie zysk większy niż 15 proc.; „trzymaj" – zwrot z inwestycji powinien się mieścić w przedziale od zera do 10 proc.; „sprzedaj" – należy się spodziewać straty.

Reklama
Reklama

Z kolei Dom Maklerski mBanku wydaje rekomendacje na okres od sześciu do dziewięciu miesięcy. „Kupuj" oznacza oczekiwany zysk co najmniej 15 proc.; akumuluj – zysk od 5 do 15 proc.; „trzymaj" – stopa zwrotu z inwestycji od minus 5 do 5 proc.; „redukuj" – strata od 5 do 15 proc.; „sprzedaj" ?– strata powyżej 15 proc.

? Innym typem są rekomendacje relatywne, czyli odnoszące się do udziału danych akcji w portfelu inwestycyjnym. Należą do nich takie zalecenia, jak: ponad rynek, poniżej rynku, zgodnie z rynkiem, niedoważaj ?czy przeważaj.

? Domy maklerskie są dosyć ostrożne w wydawaniu rekomendacji: „sprzedaj". Dlatego już przy rekomendacjach: „trzymaj" lub „neutralnie", warto zachować czujność i rozważyć sprzedaż akcji.

Polegaj na własnych wnioskach

Nie kieruj się rekomendacjami bez zastanowienia, samodzielnie przeanalizuj, czy przy rekomendacji np. „trzymaj" albo „neutralnie" na pewno warto mieć w portfelu dane walory.

? Zalecenia „kupuj" lub „sprzedaj" traktuj jako wskazówkę. Najważniejszą częścią rekomendacji jest analiza spółki. Wyliczona przez analityków cena docelowa i podpowiedź, co dalej robić z akcjami, to dodatkowe informacje.

Reklama
Reklama

? Warto czytać raporty analityczne o spółce przygotowane przez różne biura maklerskie, zwłaszcza te wydane w krótkich odstępach czasu. Jeżeli wnioski z nich płynące są odmienne, koniecznie należy sprawdzić powody, dla których jedni analitycy wydali lepszą oceną, a drudzy – gorszą. Może to wynikać np. z różnych założeń przyjętych w analizie. Powinniśmy wyciągnąć z tego własne wnioski co do przyszłości danej firmy.

? Należy na bieżąco monitorować sytuację w spółce oraz w całej branży. Dzięki temu będzie można szybko zareagować, gdy pojawią się niepokojące sygnały.

? Rekomendacje giełdowe mogą być wydawane przez biura maklerskie, niezależnych analityków rynkowych, firmy rekomendujące, instytucje kredytowe, analityków zatrudnionych ?w instytucjach finansowych.

? Analizując rekomendację, należy sprawdzić, kiedy się ukazała. Niewykluczone, że zdążyła już wpłynąć na ceny akcji danej spółki. Rekomendacje często są przekazywane w pierwszej kolejności wąskiej grupie osób (np. tylko klientom danego biura maklerskiego), a dopiero po pewnym czasie są upubliczniane.

Materiał Promocyjny
Lokaty mobilne: Nowoczesny sposób na oszczędzanie
Ekonomia
KGHM optymalizuje zagraniczny portfel
Ekonomia
Apelują do Orlen Termika. Chodzi o zamówienia dla dostawców spoza UE
Ekonomia
PGE odstąpiła od ważnej umowy. Naliczono wysokie kary
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama