Polski handel rozwija się dynamicznie. Nasze produkty są doceniane w coraz większej liczbie krajów na całym świecie. Budowa nowego jedwabnego szlaku to duża szansa dla polskich dostawców i może znacząco pobudzić nasz eksport do azjatyckich gospodarek.
Jak napięta sytuacja polityczna w Turcji wpłynie na handel Polski z rynkami wschodzącymi?
- Wydaje się, że sytuacja w Turcji uległa pewnej normalizacji, ale najprawdopodobniej będzie to dosyć długi proces rozliczania się z siłami, które przyłączyły się do puczu – mówi Artur Jadeszko.
W bliżej nieokreślonej przyszłości może to się odbić negatywnie na współpracę polsko-turecką.
- Nasi tureccy partnerzy biznesowi zawsze zapraszając nas do Turcji podkreślali, że jest to kraj niesłychanie bezpieczny. Jak widzimy – niestety nie – podkreśla Jadeszko.
- To, co się dzieje w Turcji, ma również wpływ na kryzys związany z uchodźcami z tamtych terenów – dodaje.
Trudno jednak przewidzieć długotrwałe skutki obecnych wydarzeń, ponieważ sytuacja wciąż jest bardzo dynamiczna. Polskie firmy na pewno nie zamkną się w najbliższym czasie całkowicie na handel z Turcją.
Spółka ATC Cargo uczestniczy w nowym projekcie Poland China Trading Platform, w którym będzie pełniła funkcję partnera logistycznego. Platforma ma odpowiadać za promocję i sprzedaż polskiej żywności na rynku chińskim.
- Jest to platforma handlowa stworzona przez chińskich przedsiębiorców, którzy są z nami związani biznesowo i na bazie kontaktów z polskimi firmami bardzo mocno zainteresowali się polską żywnością – wyjaśnia Jadeszko.
W Chinach dynamicznie rośnie klasa średnia coraz bardziej wymagających i świadomych konsumentów, których nie zadowala już krajowa żywność o często niskich standardach.
- Taki konsument nie specjalnie ufa chińskiej żywności – tłumaczy Jadeszko.
- O Chinach mówi się jako o fabryce świata. To nie pozostaje bez wpływu na środowisko naturalne. Co jakiś czas wybuchają tam afery związane ze znalezieniem niebezpiecznych związków w żywności – uzupełnia.
- Przeciętna Chinka nie chce kupić chińskiego mleka. Ona chce kupić mleko europejskie, ewentualnie amerykańskie – podkreśla.
Polska żywność jest szczególnie ceniona przez chińskich konsumentów. Jak uważa Artur Jadeszko, wizyta prezydenta Chin otworzyła drzwi dla polskiego sektora spożywczym i mamy wielką szansę rozwinąć się na tym rynku.
Jakie są atuty polskiej żywności?
- Najbardziej Chińczykom podobają się produkty Eko – mówi Jadeszko.
- Jest szereg produktów, które w Polsce nie mają certyfikacji Eko, a w świetle chińskich standardów one są praktycznie ekologiczne – uzupełnia.
Znacznym atutem naszej żywności jest zatem to, iż jest mniej przetworzona od tej, jaką produkują kraje zachodnie, stąd jest często smaczniejsza i zdrowsza.